Pod powierzchnią: Season 1. Oct. 21, 2018. Twoja ocena: 0. 8 1 głos. Zostaw recenzję lub opinie Anuluj pisanie odpowiedzi. Imię * Dodaj wyświetlaną nazwę IlidanDA No właśnie dlatego, że fajny serial trzeba napisać, zaplanować miejsce kręcenia, nakręcić, zmontować. Paradokumenty lecą jak z taśmy produkcyjnej. No i może też chcą tym pokazać, że Pod powierzchnią to taka "wyższa" klasa seriali, amerykańskie hity też zwykle wychodzą po mniej więcej roku. "Pod powierzchnią" sezon 2. odcinek 1. we wtorek, 22.10.2019 o godz. 21:30 w TVN! - sprawdź program tv program tv W 1. odcinku 2. sezonu "Pod powierzchnią" Marta (Magdalena Boczarska) dwa tygodnie po ciężkiej operacji wychodzi ze szpitala i występuje o rozwód z Bartkiem (Bartłomiej Topa). „Pod powierzchnią” będzie można oglądać we wtorki o godz. 21:30 w TVN. Cały sezon dostępny jest również na platformie Player . „Pod powierzchnią”. Pod powierzchnią sezon 2. - odcinek 3. Byszewska po stracie syna za wszelką cenę chce poznać prawdę. Podejrzewa, że Gajewscy coś ukrywają. Po rozmowie z synem Pod powierzchnią (2018) s01e05 odcinek 5 | sezon 1 - Sprawdź informację o tym odcinku: obsada, twórcy, galeria i forum odcinka. . Serial "Pod powierzchnią" cieszył się dużym zainteresowaniem widzów, dlatego producenci zdecydowali się nakręcić drugi sezon serialu. Wiadomo, że w serialu, oprócz stałej obsady, pojawi się kilku nowych bohaterów. Sprawdź, gdzie i kiedy oglądać najnowszy sezon serialu "Pod powierzchni". Poniżej przedstawiamy streszczenia odcinków. "Pod powierzchnią" sezon drugi - gdzie oglądać?Drugi sezon serialu "Pod powierzchnią" można oglądać na platformie Nowe odcinki dostępne są w każdy poniedziałek. Na razie wiadomo, że serial pojawi się jesienią na antenie TVN. Nie wiadomo jednak kiedy dokładnie zostanie wyemitowany pierwszy odcinek nowej serii. "Pod powierzchnią" - kto wystąpi w drugim sezonie serialu?W drugim sezonie zobaczymy starą obsadę, ale pojawi się również kilka nowych twarzy. W drugim sezonie serialu wystąpią: Magdalena Boczarska, Bartłomiej Topa, Łukasz Simlat, Maria Kowalska, Michalina Łabacz, Monika Kwiatkowska, Weronika Warchoł, Maja Wolska, Piotr Pacek, Łukasz Gawroński, Stanisław Linowski. Fabuła serialu "Pod powierzchnią" sezon 2Po wydarzeniach na szkolnym balu życie Marty, Bartka, Oli i Maćka diametralnie się zmieniło. Gajewska dwa tygodnie po ciężkiej operacji wychodzi ze szpitala i występuje o rozwód z Bartkiem. Godzi się ze śmiercią synka - Maksa i pierwszy raz odwiedza jego grób. Postanawia uwolnić się od przeszłości i zacząć od nowa. Nie chce oskarżać Oli, która ze względu na śledztwo wciąż jest zmuszona się w towarzystwie Janka ucieka przed prywatnym detektywem. Justyna, mama dziewczyny, wróciła do Polski, by pomóc Maćkowi ją odnaleźć. Między byłymi małżonkami dochodzi do wielu konfliktów. Czy będą potrafili znaleźć wspólny język, by ratować córkę?Dla nastolatki życie w ukryciu, z dala od domu okazuje się wyzwaniem – wkrótce spodziewająca się dziecka Ola trafia do szpitala. W gorączce dziewczyna woła… Bartka. Czy to znak, że wciąż go kocha?Tymczasem komisarz Byszewska odkrywa, że jej syn, Radek Szot, ma powiązania z Igą, byłą opiekunką zaginionego syna Marty i Bartka. Co łączy tych dwoje? Czy to oni są odpowiedzialni za zniknięcie Maksa?Pod powierzchnią - streszczenie odcinek 2Marta wraca do szkoły po dłuższej nieobecności. W tym samym czasie Bartek ponownie obejmuje stanowisko dyrektora. Między małżonkami dochodzi do tym czasie Ola zostaje przesłuchana przez Byszewską. Grozi jej więzienie. Niespodziewanie nastolatkę odwiedza w domu Marta. Czy Gajewska wniesie o areszt dla Oli?Podczas gdy Marta ponownie zbliża się do Maćka, Bartek stara się odzyskać zaufanie Byszewska na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie Maksa. Przeszukuje mieszkanie swojego syna – Radka i odkrywa kolejne szczegóły dotyczące wydarzeń sprzed lat. Czy zdąży odnaleźć Igę, zanim ta zniknie razem z porwanym chłopcem?Magdalena Boczarska i Bartłomiej Topa o 2. sezonie "Pod powierzchnią"Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres na spoilery z 1. sezonu „Pod powierzchnią”.Debiutancka seria „Pod powierzchnią” od TVN-u całkiem przypadła mi do gustu – na tle polskich seriali wypadła dobrze i to warty odnotowania tytuł, którego premiera odbyła się w zeszłym roku. Oglądalność produkcji była zadowalająca i stacja postanowiła stworzyć nowy sezon. Rzeczywiście, finałowy ubiegłoroczny epizod dawał duże pole do popisu. Sugerował też, że romans, który śledziliśmy przed kilka odcinków, ustąpi miejsca wątkowi kryminalno-sensacyjnemu. Tak też się stało. Ale jakie to ma znaczenie dla całego serialu? Choć trudno jest mi się zgodzić z porównaniem „Pod powierzchnią” do „Wielkich kłamstewek”, to rzeczywiście gdzieś w pewnej warstwie formalnej, polska produkcja idzie tropem wyznaczonym przez zagranicznych twórców. Zabieg, w którym w pierwszym odcinku serii wyemitowanej w ubiegłym roku, widzimy zranioną i krwawiącą Martę Gajewską (w tej roli Magdalena Boczarska), co stanowi niejako epilog całej historii, kojarzy się bezpośrednio z otwarciem „Wielkich kłamstewek” (ale też choćby „The Affair”, który to serial wam polecam). Tam finał opowieści jest nieco inny, bo ofiara jest śmiertelna, ale 2. sezon hitu HBO i nowy sezon „Pod powierzchnią” są mierzeniem się głównych bohaterów z konsekwencjami. Te konsekwencje dla małżeństwa Gajewskich, rodziny Kostrzewów i Janka są o wiele większe niż tylko radzenie sobie z warstwą emocjonalną. Policja wciąż szuka prawdy. Sprawą kryminalną, która wisi na włosku z nieco innych powodów niż próba odnalezienia syna Kostrzewów, jest też wątek związku dyrektora szkoły, Bartka Gajewskiego, z Olą Kostrzewą, jego nastoletnią uczennicą. Jednak największą tajemnicą – zarówno dla widzów jak i bohaterów – jest właśnie znalezienie kilkuletniego chłopca, synka głównych bohaterów, który podobno utopił się parę lat temu. Ciała nigdy nie odnaleziono, ale Marta wciąż wierzy, że dziecko już wie, że bohaterka ma rację. Nie wie jednak, jak dokładnie doszło to uprowadzenia chłopca i dlaczego tak się stało. Niejasne jest też to, kto w sprawę był zamieszany. A wątki zaczynają się łączyć niczym rozrzucone puzzle, które próbuje poskładać uważny obserwator. Ta sprawa, kluczowa dla nowej serii, pokaże, jakie jeszcze sekrety skrywają się pod tytułową powierzchnią. I jednym jest napięcie związane ze śledzeniem poczynań postaci, które dochodzą do prawdy (widz przecież jest krok przed nimi), a drugim to, czego jeszcze nie wie odbiorca przed telewizorem. Pierwszy odcinek nowego sezonu sugeruje, że wiele tajemnic pozostanie jeszcze odkrytych. Nic nie jest takie, jak się wydaje, a zapowiedzią tego była choćby reakcja Bartka na wyznanie prawdy o jego związku z Olą jego żonie. Wydawał się przecież taki tego typu tytułów, których pierwsze serie równie dobrze mogłyby być tymi ostatnimi – bo historia stanowi tak naprawdę satysfakcjonującą całość – nie ma innej drogi. Nawet jeśli my, widzowie, desperacko chcielibyśmy utrzymać klimat, pewien nastrój pierwszych odcinków, musimy być gotowi na spojrzenie na opowieść z innej perspektywy. W 2. sezonie „Wielkich kłamstewek” – pozwólcie, że ponownie się do niego odwołam – jest to pojawienie się postaci matki Perry'ego, w którą wcieliła się Meryl Streep. W „Pod powierzchnią” to przeniesienie ciężaru historii z romansu na tajemnicę, która – w pewnym sensie pośrednio – do tego romansu się przyczyniła. Gonitwa za sekretami i elementami układanki ruszyła. I widz bierze udział w tym wyścigu. Nowe odcinki „Pod powierzchnią” będą pojawiały się co poniedziałki. Kolejny już 24 czerwca tego roku. Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres ostatnich kilku latach na polskich rynku telewizyjnych pojawiły się zupełnie nowe produkcje typu premium, które pokazały, że rodzimi twórcy mogą bez problemu konkurować z kolegami z zagranicy. Osiągnięcie sukcesów i popularności na miarę „Belfra”, „Watahy” czy „Ślepnąc od świateł” nie jest jednak łatwe. Polskim twórcom i aktorom nie brakuje talentu, ale przygotowanie dzieła na miarę najlepszych europejskich i amerykańskich seriali wymaga dosyć dużego budżetu. A ten można zebrać tylko, jeśli odpowiadająca za produkcję stacja ma zaufanie do autorskiej wizji tworzących ją pewnego czasu widać, że ambicje podobne do HBO i Canal+ przejawia również TVN. Dotychczasowe próby stacji bywały jednak przeważnie mocno problematyczne. W serialach takich jak „Diagnoza”, „Pułapka” czy wcześniej „Belle Epoque” czuć było pewnego rodzaju rozdwojenie jaźni. Z jednej strony twórcy próbowali stworzyć interesujące dzieło przygotowane w pełni profesjonalnie i grane przez sławy polskiej kinematografii. Co na papierze brzmi jak murowany sukces. Niestety, jednocześnie wszystkie tego typu serie powstrzymywał brak zaufania do własnych widzów. Na którymś etapie produkcji przeważała idea, że serial nie może być zbyt ambitny dla widzów. Dlatego decydowano się na rozwodnioną historię i skróty scenariuszowe, które skutkowały chaotycznym obrazem. Podobnie było również w przypadku 1. sezonu „Pod powierzchnią”. Serial TVN-u tworzył interesujący świat, pełen bohaterów z krwi i kości po czym kazał im iść po linii najmniejszego oporu. Uwaga na spoilery z 1. sezonu serialu!Posiadacze konta na platformie na ten moment mają dostęp do pięciu pierwszy epizodów 2. serii. Fani oglądający „Pod powierzchnią” w telewizji TVN będą mogli cieszyć się nowymi odcinkami dopiero od dzisiaj. Nie jest jednak wielką tajemnicą, że w 2. sezonie widzowie będą śledzić ciąg dalszy wątku dotyczącego syna Marty i Bartka. Dzięki śledztwu komisarz Byszewskiej udało się odkryć, że chłopiec nie utonął a zamiast tego został porwany przez byłą nianię, Igę. Wkrótce okazuje się, że dziewczyna w przeszłości sama straciła dziecko i w pewnym sensie z poczucia desperacji zdecydowała się na ten krok. Występująca w tej roli Michalina Łabacz przyznała, że niejednoznaczne, pasjonujące bohaterki to mocna strona „Pod powierzchnią”: Cieszę się, że tyle osób było zaskoczonych zakończeniem 1. sezonu. Seriale potrzebują takich zwrotów akcji. Jestem zadowolona, że w nowym sezonie widzowie będą mogli trochę lepiej poznać Igę. Również dlatego, że stworzenie pełnokrwistych i niejednoznacznych postaci było naszym celem od początku. Wszyscy bohaterowie są uwikłani w kłamstwa i grzechy. „Pod powierzchnią” to serial pełen tajemnicy, ale opowiada także o miłości i przekraczaniu własnych granic. Tutaj nikt nie jest tylko dobry lub zły. Wszystko jest głębiej niż się nam wydaje. Odkrycie prawdy o Maksie w dużej mierze zmieniło kontekst relacji łączącej (wciąż jeszcze) małżeństwo Gajewskich. Nagle okazało się, że najgłębsza trauma ich życia nie tylko się nie wydarzyła, ale teraz gdy częściowo zdołali pogodzić się z jej konsekwencjami, to przekształciła się w nowe problemy. A co gorsza niejako zmusiła rozpadające się małżeństwo do dalszego podtrzymywania kontaktów dla szeroko pojętego dobra dziecka. Dla Magdaleny Boczarskiej wcielającej się w postać Marty Gajewskiej oznaczało to zmierzenie się z własnymi doświadczeniami. Już w 1. sezonie serialu TVN-u widać było, że pewne zachodnie trendy zaczęły przenikać również do naszej telewizji. Przede wszystkim w postaci nieco innego portretowania kobiecych bohaterek. Okazało się, że można bez wielkiej krzywdy dla widza pokazywać jednocześnie ich traumy i nadzieje, bezbronność i nieugiętość. Udało się też zwrócić uwagę na różnicę między erotyzmem i seksualizacją, nawet jeśli nie wszyscy bohaterowie (zwłaszcza męscy) byli w stanie ją zrozumieć. Oczywiście, wszystko to zostało przesiane przez estetykę TVN-u, ale parafrazując znane przysłowie, nie od razu „Wielkie kłamstewka” tok myślenia zaprowadził twórców w stronę macierzyństwa, które też doczekała się w polskiej popkulturze wielu łatek. Z jednej strony w poglądach wielu osób wciąż dominuje obraz matki-Polski, a z drugiej nie brakuje portretów nowoczesnych matek, które nigdy nie mają problemów z dziećmi, nigdy nie muszą się na nic skarżyć i wyglądają jak z okładki lifestyle'owego magazynu. A Magdalenę Boczarską do postaci Marty przyciągnęły właśnie jej słabości. W nowych odcinkach starałam się zwrócić szczególną uwagę na rodzicielstwo, które w przypadku mojej bohaterki jest wystawione na bardzo ciężkie słowo. Marta jest nieidealna i to moim zdaniem bardzo ważne słowo, bo ta jej bezradność była dla mnie bardzo ważna. Wiele matek w różnych okolicznościach życiowych przeżywa coś podobnego. Mnie też życie nieraz przeczołgało, choć nie tak poważnie jak moją bohaterkę. Każdy z nas ma za sobą różne doświadczenia, ale staraliśmy się też pokazać odrobinę światła, a nawet czarnego humoru w życiu Gajewskich i Kostrzewów. Wszystko to nie pozostało bez wpływu na Marię Kowalską, która na początku 2. sezonu „Pod powierzchnią” ucieka przed prawem w towarzystwie Janka Cichego. Dla grającej ją Marii Kowalskiej serial TVN-u był pierwszym tak poważnym projektem na skalę ogólnopolską. Dlatego wizyta na planie 2. odsłony „Pod powierzchnią” była dla niej doświadczeniem szczególnego rodzaju, również dlatego że nauczyła się po drodze wyznaczać pewne granice: Powiem szczerze, że podczas pierwszych dni zdjęciowych cieszyłam się jak dziecko, które pierwszy raz zostało zabrane nad morze i zobaczyło piaskownicę bez końca (śmiech – przyp. red.). Podczas prac nad 2. sezonem czułam się z kolei trochę tak jakbym wróciła do rodzinnego domu po wakacjach pełnych przemyśleń i refleksji. Choć wciąż równie szczęśliwa, że mogę być częścią tego projektu. Olka Kostrzewa też staje się trochę inną osobą. Zaczyna rozumieć, jak ważne jest zaakceptowanie przeszłości, wyciąganie konstruktywnych wniosków i skoncentrowanie się na tu i teraz – zaznaczyła Kowalska, ale po chwili zwróciła też uwagę na dodatkowy aspekt występów w „Pod powierzchnią”.Praca nad jedną z głównych ról w serialu dla mnie też jest przede wszystkim okazją do nauki. Trudno generalizować na temat losu młodych aktorek, bo każda historia jest inna. Dla jednej osoby debiut w produkcji na tę skalę jeszcze w trakcie studiów mógłby okazać się problemem, a dla mnie to była decyzja w punkt. Staram się czerpać z tego doświadczenia jak najwięcej. Najbardziej ciekawe w „Pod powierzchnią” jest, w jaki sposób serial TVN-u przenika u wielu osób granice między fikcją a rzeczywistością. Wielu komentujących zwykło wyśmiewać takie sytuacje, gdy widzowie przeżywają czyny bohaterów tak mocno, jakby byli ich najbliższymi przyjaciółmi czy członkami rodziny. I trzeba przyznać, że ekscytowanie się przez fanów „Korony królów” losami historycznych postaci jakby toczyły się właśnie na ich oczach nosi w sobie pewien element komizmu. Ale jednocześnie czyż nie tego najbardziej pragną twórcy fikcji, by rozbudzać prawdziwe emocje? Magdalena Boczarska zdaje się zgadzać z takim zdaniem: Emocjonalność Marty najbardziej mnie do niej przyciągnęła. Po 1. sezonie spotkałam się z wieloma intensywnymi reakcjami od kobiet, które same straciły dziecko lub były zdradzane przez partnera. W pewnym momencie mnie to nawet przerosło, bo zaczęłam za bardzo poczuwać się do swego rodzaju misyjności tej roli. O tej edukacyjnej stronie seriali rozmawialiśmy zresztą niedawno z Łukaszem Simlatem i Bartkiem Topą. „Pod powierzchnią” to jest taki serial, w którym wiele osób będzie się przeglądało jak w lusterku. Warto o tym pamiętać – podkreśliła aktorka. Siła oddziaływania telewizji, to sprawa często w Polsce niedoceniana. Możliwość przeżywania powtarzalnych emocji z ukochanymi widzami od zawsze była jednak ważnym plusem przyciągającym widzów przed teleodbiorniki. Doświadczenie kinowe trwa zaledwie moment, gdy zestawimy ją z trwającą wiele godzin opowieścią serialową. Z drugiej strony, konkurencja również jest znacznie bardziej zażarta, bo jednocześnie rywalizuje się z setkami innych kanałów lub filmów i seriali oferowanych przez serwisy VOD. A Magdalena Boczarska zdaje sobie sprawę z tego wyzwania: Dosyć wcześnie poczułam, że rola Marty Gajewskiej to ważny moment kariery. Nigdy wcześniej nie grałam głównej roli w serialu. Oczywiście śledziliśmy losy kilku bohaterów, ale wszystkie wydarzenia w 1. sezonie zostały osnute wokół Marty. Dlatego miałam poczucie dużej odpowiedzialności wobec widza. Bo od tego jak bardzo uda się go przywiązać do mojej postaci zależy, czy będzie nas dalej oglądać i przez znacznie dłuższy czas niż w sali kinowej. Wszystko to daje obraz serialu, który stara się znaleźć nową, bardziej interesującą i nastawioną na wewnętrzne przeżycia bohaterów historię. Jeżeli twórcom uda się przenieść „Pod powierzchnią” na wyższy poziom, to dojdzie do pewnego zbliżenia między serialami środka i telewizyjnym contentem premium. Z czego zadowoleni będą zarówno aktorzy, jak i widzowie. Pierwszy odcinek 2. sezonu „Po powierzchnią” już dziś o 21:30 w TVN. Fot. Mateusz Jagielski/East News "Pod powierzchnią" to polski serial dramatyczny produkcji TVN, w którym występuje doborowa obsada. W tym artykule znajdziesz wszystkie najważniejsze informacje na jego temat. Seriale TVN z roku na rok prezentują coraz lepszy poziom. Jednym z przykładów tego zjawiska jest produkcja zatytułowana "Pod powierzchnią". Jest to dramat kryminalno-obyczajowy, w którym wystąpiło wielu znanych aktorów. Do tej pory powstały dwa sezony serialu "Pod powierzchnią". O czym jest serial? Kto w nim gra? Gdzie można go oglądać? Czy doczeka się kontynuacji?"Pod powierzchnią" - o czym jest serial TVN?Akcja "Pod powierzchnią" rozgrywa się w Płocku. Głównym bohaterem jest Bartosz Gajewski - szanowany dyrektor jednego z liceów. Jego żoną jest Marta - lubiana nauczycielka języka polskiego. Na pozór tworzą kochającą się rodzinę. Szybko jednak okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna. W przeszłości doszło do zdarzenia, które wpędziło Martę w traumę. Do tej pory zmaga się z demonami przeszłości. Para wpada w głęboki kryzys. W tej samej szkole pracuje również Maciej Kostrzewa - nauczyciel wychowania fizycznego, który od niedawna samotnie wychowuje córkę Olę. Dziewczyna nie ufa swojemu ojcu i obwinia go o rozpad kiedyś kochającej się rodziny."Pod powierzchnią" rozpoczyna się pod koniec wakacji, kiedy losy głównych bohaterów krzyżują się i w ekspresowym tempie przeradzają w burzliwe wydarzenia. Na jaw wychodzą ukrywane od dawna sekrety i tłumione namiętności, które prowadzą do tajemniczej zbrodni. Serial "Pod powierzchnią" stworzyli Borys Lankosz i Bartosz Konopka. Za scenariusz odpowiadają Katarzyna Śliwińska-Kłosowicz, Karolina Szymczyk-Majchrzak oraz Bartosz Kozera. "Pod powierzchnią" - obsada serialu TVNW serialu "Pod powierzchnią" nie zabrakło plejady gwiazd. W rolach głównych wystąpili Magdalena Boczarska, Bartłomiej Topa, Łukasz Simlat, Maria Kowalska, Ilona Ostrowska, Dorota Kolak, Mateusz Banasiuk, Jacek Poniedziałek, Katarzyna Kwiatkowska oraz Ewa Konstancja Bułhak. Aktorzy na tyle oddali skomplikowane relacje rodzinne, że widzowie wciągnęli się bez reszty w fabułę "Pod powierzchnią". "Pod powierzchnią" - czy powstanie nowy sezon serialu TVN?Początkowo produkcja TVN miała być 7-odcinkowym miniserialem. "Pod powierzchnią" spodobało się jednak widzom na tyle, że stacja postanowiła stworzyć drugi sezon. Produkcja zadebiutowała 21 października 2018 roku. Kontynuacja miała premierę rok później - 22 października 2019 roku. Obecnie w planach jest trzeci sezon "Pod powierzchnią", w którym poznamy dalsze losy nauczycieli i uczniów z płockiego liceum. Jakie sekrety skrywają główni bohaterowie? Kim będą nowe postacie, które pojawią się w serialu? Na razie nie zdradzono żadnych informacji na temat trzeciego sezonu "Pod Powierzchnią", ale niewykluczone, że odpowiedzi na te pytania poznamy już jesienią 2020 roku. "Pod powierzchnią" - gdzie oglądać serial TVN?Serial oryginalnie był emitowany na antenie stacji TVN. Odcinki pierwszego sezonu nadawano co niedzielę o 21:30. Drugi sezon trafiał co tydzień na ekrany telewizorów we wtorki o tej samej porze. Jednocześnie serial był dostępny również na platformie VOD TVN-u - gdzie nadal można oglądać "Pod powierzchnią" całkowicie za darmo. Zobacz też: TOP 10: Najlepsze polskie seriale kryminalne XXI wieku Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia Pod powierzchnią Nowy serial, który trafił do ramówki TVN jesienią 2018, zrobił wśród widzów prawdziwą furorę. Czy mamy szansę na kolejne odcinki Pod powierzchnią? Pod powierzchnią sezon 2 - czy będą kolejne odcinki? To pytanie z pewnością zadaje sobie wielu widzów serialu TVN. Mroczna i tajemniczna historia Marty i Bartka oraz zakazanego romansu dyrektora szkoły z uczennicą poruszyła wiele osób. Czy losy bohaterów będą kontynuowane w drugim sezonie Pod powierzchnią? Pod powierzchnią - ile odcinków jest w pierwszym sezonie serialu TVN? Pod powierzchnią sezon 2. Czy będzie więcej odcinków? Jeśli chodzi o seriale, w jesiennej ramówce 2018 TVN zaprezentowało nam dwie nowości. Pierwszą była licząca 6 odcinków Pułapka. Obecnie wiemy już, że losy Olgi Sawickiej będą miały kontynuację i powstanie sezon 2 Pułapki. Kolejny miniserial, na który w tym roku zdecydowała się stacja, to Pod powierzchnią. Serial o Marcie i Bartku Gajewskich zyskał, zdaje się, jeszcze większą popularność niż poprzedzająca go Pułapka. Popularność tej produkcji przesądziła o losach Pod powierzchnią - stacja zdecydowała się na kontynuację. Pod powierzchnią sezon 2. Kiedy i o której oglądać? Nowe odcinki będą dostępne na platformie Player już od 17 czerwca. Natomiast do emisji telewizyjnej na TVN trafią jesienią 2019.

pod powierzchnią sezon 2 opinie