Odrzucił najdroższą aktorską rolę w historii. To była najgorsza decyzja w jego życiu. Istota wody” okazał się najbardziej dochodową produkcją w historii kina. Zarobił 2,9 50. Diabeł (1972), reż. Andrzej Żuławski. Gatunkowo często klasyfikowana jako horror, metafizyczna przypowieść o nieokreślonej ambiwalencji narodu zabiera widzów w mistyczną podróż przez dzieje grzechu, zadając pytania o to, czym jest słuszność i na czym polega idea narodowowyzwoleńcza. Andrzej Żuławski sięgnął po Nie sposób jednak objąć tematu w całości, dlatego dokonaliśmy ostrej selekcji. Wybieramy dla was 7 scen dialogowych, które szczególnie głęboko utkwiły nam w pamięci, a także te, które przeszły do historii za sprawą niezwykłych okoliczności powstania. Pulp Fiction (1994) Najlepsza scena seksu w historii kina 😁 . 08 May 2023 19:36:35. Najlepsza scena seksu w historii kina 😁 . 08 May 2023 19:36:35 Błysk. DC. Ten post został ponownie opublikowany 19.07. nie wierzę Błysk zasługuje na to, by być jedną z największych bomb w historii kina, podobno na drodze do utraty 200 milionów dolarów i prawdopodobnie kończąc poniżej filmów takich jak Czarnego Adama lub nawet Zielona Latarnia za kasę dożywotnią. Szkoda, ze na fimwebie nie mozna przyznawać zera, Martyrs bylby pierwszym filmem, ktory otrzymalby ode mnie ta note, i choc roznego rodzaju badziewi widzialem juz wiele., to Matrys przebija je . Eliano Możesz dokładniej wyjaśnić co masz na myśli pisząc że” jadę po bandzie” ? Chodzi o to że się wypowiadam w temacie zamiast uwierzyć na słowo Tobie, bo ileś tam lat temu byłeś na małych ( jak to określiłeś ) warsztatach aktorskich ? W scenie zamieszczonej powyżej wyglądał jak drewno. We fragmencie video z kręcenia „Drużyny A” też wyglądał jak drewno. Myślę że Quinton utrzyma tą tendencję i w swoim nowym filmie również będzie wyglądał jak drewno. Zanim mi zdejmiesz skalpa z głowy zwróć uwagę na mojego pierwszego posta w tym temacie: „Jeśli ten fragment ma być jakimś wykładnikiem umiejętności aktorskich Jacksona, to pewność siebie którą dało się zaobserwować u Dany White’a, gdy podczas konferencji mówił ” Jeśli Rashad wygra z Thiago Silvą, zobaczymy walkę Rampage vs. Rashad”, była jak najbardziej uzasadniona.” Moim zdaniem Rampage nie ma potencjału aktorskiego i to tylko chciałem przekazać. Być może po premierze nowej „Drużyny A” okaże się inaczej. Ja w to akurat nie wierzę. Mnemic O GSP i jego „karierze aktorskiej” też już była wcześniej mowa, ale dzisiaj akurat śmiejemy się z Rampage’a 😀 0 + - ! palcek godz. odpowiedz Nie rozumiem,koles walnal sie glowa w sciane i mu oko odpadlo? W ogole ta scene wyreżyserował chyba 10 latek,bez sensu jest przed wejsciem tej polamanej jak oni stoja na przeciwko siebie i nic nie robia 0 + - ! Fajter20 godz. odpowiedz Masakra co to za film w ogóle hahaha 0 + - ! jachu43 godz. odpowiedz Boże, i ta laska z ręką w gipsie... 0 + - ! krecik86 godz. odpowiedz aaaaaaAAAAuuuuhhhh xD 0 + - ! Eldebelde godz. odpowiedz kino akcji* 0 + - ! Eldebelde godz. odpowiedz haha > nie ma to jak stare kon akcjixD 0 + - ! Teeg godz. odpowiedz to się nazywa bollywood ;p pełno tego na youtube jest ;p 0 + - ! fifi6666 godz. odpowiedz bez oka lepiej się napierd*** hahahah kabarety 0 + - ! novy14 godz. odpowiedz ach ten dziki wzrok ^^ 0 + - ! xXnoXx godz. odpowiedz rozśmieszyło mnie to= czyli 5 :D:D Widziałem kiedyś na YouTubie fragment tego filmu, podpisany jako najgorsza scena walki wszech czasów. Bójka rzeczywiście ma wykop, o czym opowiem trochę później. Ta sama sekwencja, tyle że ironicznie zatytułowana najlepszą walką wszech czasów, ma obecnie jedenaście milionów wejść. Okazało się bowiem, że szeregowy film kopany z 1993 roku, przeznaczony na rynek kasetowy i cieszący się tam standardową dla gatunku popularnością, uniknął zapomnienia dzięki internetowi. I może powiedzieć, że przeżywa drugą młodość, byłoby przesadą, ale zdobył ostatnimi laty uwagę łowców odmiennych stanów Blanks, Matthias Hues lub Don “The Dragon” Wilson. Karatecy udający aktorów lub aktorzy po szkołach karate. Jak kto woli; dość, że rządzili oni w latach 90. w każdej wypożyczalni. Pomiędzy nimi była też Cynthia Rothrock – mała posiadaczka pięciu czarnych pasów. Jej obecność w świecie kina kopanego była nie do przeoczenia. Po pierwsze, kręciła dużo. Po drugie, była jedyną białą kobietą (o chińskich wojowniczkach pisaliśmy tu), która tak mocno zaistniała w świecie kopanym. Po trzecie, Rothrock to supersprawny kombajn do rozdawana ciosów, co gwarantowało odpowiednią rozrywkę. W Niepokonanych robi dokładnie to, co zawsze, czyli bije mocno, głośno krzyczy i skwierczy to zaburzony brutal, którego w dzieciństwie opuściła matka. Teraz, jako zawodnik karate, wyżywa się na przeciwnikach w ringu i na swojej dziewczynie. Kiedy ta odchodzi, zaczyna porywać kobiety, które ją przypominają. Wyrywa im oczy i zabija je. Siostra jednej z ofiar, zahartowana w nielegalnych ulicznych walkach, i wrażliwy glina (także karateka) połączą siły, by go – film produkcji hongkońskiej, ale ze zdjęciami kręconymi w USA – łączy cechy thrillera i typowego filmu karate. Jeśli jednak komuś marzy się Milczenie owiec w sosie à la Wejście smoka, rozczaruje się. To nie jest wykwintne danie. Mamy tu dziwnie pachnącą, doprawioną przesadą tanią zupę z garkuchni VHS. Film wyreżyserował zresztą spec od takich smaków, Godfrey Ho, mający niemal setkę produkcji na koncie (przy czym jedna trzecia ma w tytule słowo “ninja”). Na planie Niepokonanych namawiał aktorów, by “grali bardziej”. Ci zachowują się więc jak dzieci w przedszkolu udające figury z filmu akcji. Stroją miny i wytrzeszczają oczy tak, że nawet Nicolas Cage mógłby na ich widok pomyśleć o braku umiarkowania. Solidnie wypadła tylko Rothrock, i to jedynie w scenie rozpaczy po śmierci siostry – może dzięki wprawie, bo w co drugim filmie przychodziło jej kogoś opłakiwać i mścić. Jej Kristi uosabia złote serce i hart ducha (walczy na ulicy, by siostra mogła studiować), podobnie jak gliniarz (ten również posyłałby wszystkich na studia i jest tak wrażliwy, że nawet nie przeklina).Karateka-psychol to najtańsza wersja maniaka – zaśliniony, mamrocze o swojej mamie i chodzi jak robot. Na głowie ma kręconą wersję tego, co nosił Mel Gibson w Zabójczej broni. Owa fryzura i wyłupiaste spojrzenie czynią z niego “badassa” raczej pociesznego niż budzącego lęk. Lokacje w tytule to pustostany czy magazyny wynajęte na godzinę. Dialogi i interakcje między bohaterami są tylko trochę bardziej przekonujące niż w Samurai Cop – innej produkcji, którą z niebytu wyciągnął Internet. Fabularnych absurdów i zbiegów okoliczności jest tu bez liku; cały film bazuje na ich obecności. Nieważne, czy ktoś jest tu przypadkową osobą zaczepioną przez Stingraya na ulicy, czy doktorem psychiatrii – obowiązkowo zna karate. Cała techniczna część projektu (muzyka, montaż, zdjęcia) ciągnie go w dół. Jednocześnie Niepokonani mają ten przyjemny rodzaj chropawości i energetycznego wykopu, którą odznaczały się tanie i szybko kręcone produkcje z Azji z lat w rolach aktorów wypadają niepoważnie, ale biją się tak profesjonalnie, jak źle grają. I chociaż walki w filmie nie spełniają kryteriów realizmu, to zawierają odpowiednią dawkę efektownych popisów, wrzasków i brutalnych zwieńczeń. Starcia są szybkie i ostre, a wykonawcy nie używają dublerów (lub przynajmniej tego nie widać). Dwie najciekawsze sceny walki dostajemy pod koniec filmu. Pierwsza odbędzie się z użyciem mieczy i zdobna będzie w efektowne ujęcie dwojga przeciwników, na których – w slow motion – spływa deszcz to właśnie okrzyczane “worst fight ever”, gdzie dwoje bohaterów zewrze się w szpitalnej piwnicy z psycholem. Czy faktycznie jest aż tak źle? Lub tak źle, że aż fantastycznie? Aktorzy ryczą groźnie, drą na sobie ubrania, oczy wyskakują z orbit. A potem przeciwnicy tłuką się tak, że wszystkie chwyty dozwolone i jutra nie ma. Wygląda to komicznie, ale rzecz jest zdrowo naładowana furią. I nie, nie jest to najgorsza walka na świecie. Tańsze, bardziej niezgrabne czy nieefektowne kryją się w wielu innych produkcjach z Filipin, Hongkongu czy USA. Ale rozumiem, że ta groteskowa sekwencja przykuwa uwagę. Na pewno stanowi dobrą wizytówkę filmu, w którym rzeczy “bardziej” znaczą więcej niż te “mniej”. Rozgłos wokół niej spowodował, że Rothrock i reszta obsady do dziś są wypytywani przez dziennikarzy o pracę nad tym wpisyJednak cali Niepokonani mogą być przyjemną przygodą. To film tandetny, ale w jakimś sensie mocny, żywiołowy i brutalny. Przeszarżowany, ale dzięki temu bardziej rozrywkowy niż niejedna anemiczna “kopanina” drugiego sortu, jakich mrowie wypuszczały firmy Neptun Video Center czy Vision. Wypada zdecydowanie żywiej niż zbliżony tematycznie (karateka-maniak z obsesją na punkcie zmarłej matki) Czarny pas z Donem “The Dragonem” Wilsonem i Matthiasem Huesem. Niepokonani to pozycja tak zła, że aż dobra. Oglądanie na serio mija się z celem. Ale jeśli lubicie niesforną tandetę, to – trawestując tekst z filmu – miejcie na niego oko. Video Memy Memy o januszu Memy o kobietach Memy o kotach Memy o szkole Dowcipy i Kawały Gry Virale Motoryzacja Sport Gadżety Więcej Demotywatory Obrazki GIFy Podryw Moda Muzyka Lifestyle Przepisy Wiocha Home Video Najgorsza scena śmierci w historii kina Najgorsza scena śmierci w historii kina przez jack 6 lat temu6 lat temu Leave your vote 0 points Upvote Downvote Total votes: 0 Upvotes: 0 Upvotes percentage: Downvotes: 0 Downvotes percentage: Post PaginationPoprzedni postNastępny post Forgot your password? Enter your account data and we will send you a link to reset your password. Your password reset link appears to be invalid or expired. Program TV AXN Na antenie 08:55 Flash Sezon 6, Odcinek 8 Następnie 09:55 Flash Sezon 6, Odcinek 9 Filmy i Seriale AXN PlayerPolecane WSZYSTKIE 1/18 Sceny bójek w filmach potrafią być zapierającym dech w piersiach pokazem sprawności fizycznej, krwawym spektaklem albo czymś porównywalnym do hipnotyzującego tańca. Świetnie sfilmowane i oparte na kapitalnej choreografii - z pomocą CGI lub bez - mają moc wgniatania widza w fotel. Kino pokazało nam niezliczoną ilość niezapomnianych bójek, ale tylko garść można uznać za najlepsze. Oto 15, naszym zdaniem, tych najlepszych z najlepszych! (United Artists\ Warner Bros.) Wejście smoka 2/18 Ten film to jedna ikoniczna walka za drugą! Jednak zwycięzca może być tylko jeden - finałowa potyczka Bruce'a Lee z Hanem w pokoju luster. Bo Bruce'a można pokonać jedynie podstępem! W końcu Lee dokopał nawet Chuckowi Norrisowi! (Warner Bros.) Raid 2 3/18 Walka w kuchni jest prawdopodobnie jedną z najlepszych i najbardziej zawziętych bójek w historii kina. Jest też jedną z najbardziej brutalnych. Co czyni ją tak niesamowitą, to szalenie wiarygodna determinacja po prostu bijąca z oczu jej uczestników oraz ich napędzana adrenaliną nadludzka wytrzymałość na ból. Nie są jednak niezniszczalni - nawet oni mają swoje granice i krwawią, oj krwawią... (Sony Pictures Classics) Oldboy 4/18 To długie ujęcie z jatką w korytarzu to gwarantowany opad szczęki i jeden ze znaków rozpoznawczych tego pokręconego kultowego klasyka. (Tartan Films) Rocky 5/18 Prawie wszystkie walki bokserskie z serii filmów o charyzmatycznym bokserze są niezapomniane, jednak tą, którą wspominamy najcieplej jest zdecydowanie pojedynek z pierwszego "Rocky'ego". (United Artists) Wściekły byk 6/18 Kolejny bokserski klasyk, tym razem wyreżyserowany przez Martina Scorsese. Ze względu na unikalne zdjęcie w filmie starcia Jake'a LaMottay są trochę mniej naturalistyczne niż te z "Rocky'ego", momentami nabierają niemal onirycznego charakteru. Nadal ogląda się je jednak z zapartym tchem. (United Artists) Gladiator 7/18 Scena, w której Maximus stawia czoła Tigrisowi rzecz jasna. Ten czający się na drugim planie tygrys robi robotę! (Universal Pictures) Ultimatum Bourne'a 8/18 Skuteczność Bourne'a w walce na najlepiej pokazuje pamiętna scena z "Ultimatum Bourne'a", w której wskakuje przez okno do małego mieszkania i nokautuje zbirów, którzy mają go zabić w ciasnej łazience. Przy opkazji pokazuje nam nowe zastosowania literatury i zmyślny trik z ręcznikiem. (Universal Pictures) Wschodnie obietnice 9/18 Scena, w której Nikolai Luzhin (Viggo Mortensen), stawia czoła uzbrojonemu w nóż zbirowi w saunie zupełnie nagi i bezbronny jest niezwykle brutalna i tak naturalistyczna jak to tylko możliwe. Można niemal poczuć każdy z ciosów. Nic dziwnego, wyreżyserował ją genialny David Cronenberg, który akurat o przemocy i okaleczaniu ciała powiedział w kinie niejedno. (Focus Features) Legenda telewizji 10/18 Scena bójki ekip telewizyjnych to czyste szaleństwo. Ta sekwencja dowodzi, że warto uwzględniać komedie w tego typu zestawieniach. (DreamWorks Pictures) Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów 11/18 W MCU aż roi się od bójek i potyczek na wielką skalę, ale żadna z nich nie może się równać z tą pomiędzy Kapitanem Ameryką, Zimowym Żołnierzem i Iron Manem z "Wojny bohaterów". Jej największą siłą nie są komputerowe sztuczki, a wielkie emocje. Żal i furię czuć w każdym zadawanym ciosie. Bójka trójki bohaterów jest surowa, emocjonalna i brutalna. Próżno szukać w niej wizualnych fajerwerków, a i tak chwyta za gardło jak żadna inna. (Disney) Kill Bill 12/18 Gdy Panna Młoda stawia czoła załodze Crazy 88 "Kill Bill" zmienia się w prawdziwą masakrę. Robi się tak krwawo, że Quentin zmienia obraz na czarno-biały, aby ułatwić nam liczenie trupów i upewnić się, że kolejnych kadrów nie zdominuje kolor czerwony. Znalazło się tu również miejsce na nawiązanie do ikonicznego wdzianka Bruce'a Lee. (Miramax Films) Obrońca 13/18 Każda, dosłownie każda bójka w tej karygodnie niedocenionej perełce kina kopanego zasługuje na wyróżnienie, zwłaszcza ta na schodach nagrana w jednym, długim ujęciu. (Sahamongkol Film International) Oni żyją 14/18 “Rowdy” Roddy Piper i Keith David tłuką się tu przez ponad 5 minut - to sprawia, że to nadal jedna z najdłuższych ekranowych solówek. Są tu niemal wszystkie "klasyczne" chwyty: supleksy, ciosy z dyńki, kolanka w krocze. A o co w ogóle poszło? O to, że David nie chciał założyć okularów przeciwsłonecznych, które pozwolą mu przejrzeć spisek kosmitów pragnących unicestwić ludzkość. Nikt się tak ze sobą nie kłóci jak najlepsi kumple. (Universal Pictures) Wojownicy 15/18 Co by tu wybrać... chyba najbardziej podobała nam się bójka Wojowników z Bejsbolowymi Furiami (te ich wdzianka nadal rządzą!) w Riverside Park. Może i Furie mają przewagę liczebną, ale nie mają po swojej stronie tak hardych zawodników jak Ajax i Swan! (Paramount Pictures) Krwawy sport 16/18 Finałowy pojedynek Franka Duxa z Chongiem Li to jeden z najjaśniejszych momentów w karierze Jeana Claudea Van Damme'a. Kapitalny comeback i surowa kara za nieczyste zagrywki są bijącym sercem tego pojedynku. Mina Van Damme'a po oddaniu finałowego kopniaka i Bolo Yeung krzyczący "mate" - bezcenne! ( Worldwide Distribution \ Warner Bros.) Matrix 17/18 Neo piorący się z agentem Smithem w metrze była sceną z technicznego punktu widzenia przełolmową. Bójki i strzelaniny z "Matriksa" podniosły poprzeczkę w kinie akcji o kilka oczek w górę i do dziś czuć ich wpływ na efekty specjalne. Niezależnie od technicznych sztuczek starcie Keanu Reevesa z hugo Weavingiem nie byłoby jednak tak niezapomniane, gdyby nie kapitalna inspirowana kinem kopanym z Hong Kongu choreografia! (Warner Bros.) Karate Kid 18/18 Finałowy pojedynek "Karate Kida" może nie jest popisem umiejętności i zwinności, ale wciąż pozostaje jednym z najbardziej ikonicznych pojedynków kina lat 80. Gdy Daniel LaRusso w końcu pokonuję łobuzów, trudno nie odczuć satsyfakcji. (Columbia Pictures)

najgorsza scena walki w historii kina