Górecko Kościelne. Górecko Kościelne to jedno z naszych ulubionych miejsc na Roztoczu. W tej maleńkiej, niepozornej wiosce uwagę przykuwa piękny kościół z XVIII w, zbudowany z drzewa modrzewiowego. Tuż przy nim znajduje się ścieżka, która prowadzi do urokliwej alei dębów, kapliczki “pod dębami” i kolejnej małej “na
Atrakcją Jury Krakowsko – Częstochowskiej jest także, zlokalizowana w Przybyniowie koło Żarek, agroturystyka Pod Skałką. Zwierzyniec, Skansen Wsi Jurajskiej, Plac zabaw, przejażdżka Jurajskim Ekspressem to jedynie kilka propozycji na jednodniowy pobyt w tym miejscu. Agroskałka przypadnie do gustu zarówno dzieciom, jak i ich
"Dzień w Seraju" 42-320 Gorzków Nowy 58, Jura Krakowsko-Częstochowska, tel. 606364921. CENA: 1 osoba 300 zł, 2 jeźdźców przyjeżdżających razem 500 zł (250 zł od jeźdźca). Czas trwania 5-7 h. Program warsztatów: 1.
SIELANKA to wspaniałe miejsce na wypoczynek z rodziną lub przyjaciółmi w pięknym regionie Polski jakim jest Ojcowski Park Narodowy oraz Jura Krakowsko-Częstochowska. Posiadamy bardzo dobrze wyposażone apartamenty oraz domki letniskowe. Serdecznie zapraszamy.
W krajobrazie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej podziwiać możemy charakterystyczne formy wapienne, jak ostańce skalne, wyżłobione w wapieniu doliny, czy jaskinie. Szlak Orlich Gniazd przebiega przez cenne tereny chronione, do których należą rezerwaty przyrody na Górze Zborów, w dolinie Wiercicy oraz w Górach Sokolich.
Jura Krakowsko Częstochowska to wspaniały, różnorodny region, który potrafi zaskakiwać przyrodą, kulturą, historią i architekturą. To jeden z naszych ulubionych regi
. Jura Krakowsko-Częstochowska to niezwykła kraina z malowniczymi dolinami, jaskiniami, zamkami, bogata w zabytki architektury oraz przepiękne krajobrazowo tereny. Ten obszar Polski z pewnością spodoba się tym, którzy chcą spędzić aktywny czas z rodziną. Maczuga Herkulesa, Grota Łokietka czy zamek Pieskowa Skała to tylko początek atrakcji na mapie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Sprawdź, co jeszcze warto zobaczyć i jakie są najpiękniejsze miasta Jury. Jura Krakowsko-Częstochowska rozciąga się w południowej Polsce i obejmuje 80-kilometrowy pas pomiędzy Krakowem i Częstochową. W tutejszym pejzażu odznaczają się średniowieczne zamki, eleganckie pałace, zabytkowe drewniane kościółki, muzea oraz wielu szlaków pieszych znajdziemy też liczne szlaki rowerowe, ścieżki dydaktyczne oraz miejsca dla miłośników jazdy konnej. W tym regionie Polski każdy znajdzie coś dla siebie. Co warto zobaczyć w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej? Przedstawiamy największe atrakcje turystyczne dla rodzin z dziećmi i osób aktywnych oraz najpiękniejsze miasta Jury. Ojcowski Park Narodowy: śladami ŁokietkaTen najmniejszy w Polsce park narodowy jest niezwykłym terenem przyrodniczym. Na miejscu można podziwiać wapienne skały – z maczugą Herkulesa na czele, ruiny zamku oraz jaskinie. Dużym zainteresowaniem wśród turystów cieszy się Grota Łokietka – to tutaj według legendy przez sześć tygodni skrywał się przebywający na wygnaniu monarcha. Dla zwiedzających udostępniono część jaskini o długości 270 metrów – trasa obejmuje salę Rycerską oraz Sypialnianą. Nieco krótsza jest Jaskinia Ciemna – wyznaczoną trasę można zwiedzać z przewodnikiem. Warto zabrać latarkę, gdyż wewnątrz nie ma oświetlenia elektrycznego. fot. Shutterstock Obowiązkową atrakcją powinien być spacer Doliną Prądnika. Tuż przed zamkiem w Pieskowej Skale uwagę zwraca maczuga Herkulesa – wapienna skała o charakterystycznym kształcie. Według legendy słynna Maczuga znalazła się w dolinie za sprawą diabła. Była to jedna z trzech prac wykonanych na rozkaz czarnoksiężnika teren Ojcowskiego Parku Narodowego, warto zatrzymać się też przy zamku w Ojcowie. Twierdza, obecnie w formie ruiny, została zbudowana przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Z murów zamku roztacza się piękny widok na dolinę Prądnika. Zobacz także Jura Krakowsko-Częstochowska – Szlak Orlich Gniazd i najpiękniejsze zamkiJedną z największych atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej są zamki i dawne warownie, które zostały w większości wybudowane w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego dla obrony obszarów przygranicznych. Do dziś w większości zachowały się jedynie ruiny bądź fragmenty zamków, które wznoszą się na jurajskich wzgórzach niczym orle gniazda – stąd też wzięła się nazwa głównego szlaku wiodącego poprzez Jurę od zamku do zamku – Szlak Orlich w Podzamczu (Ogrodzieniec)W Ogrodzieńcu zachowały się jedne z największych w Polsce ruiny zamku. Budowla, wzniesiona w XVI wieku, należała do najświetniejszych warowni swoich czasów. To dobre miejsce na rodzinną wycieczkę – wstęp jest Pieskowa SkałaBudowla ta nazywana jest często perłą architektury renesansowej. Zamek znajduje się na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego i zawieszony jest niejako na skałach. W miejscu tym kręcono wiele scen do kultowych seriali, w tym „Janosika”, „Stawki większej niż życie” czy „Podróży za jeden uśmiech”.Ruiny zamku SmoleńDobrze zachowane pozostałości XIV-wiecznego zamku wznoszą się na stromej, zalesionej górze w Smoleniu. Głównym elementem budowli jest średniowieczna, wysoka na 16 metrów wieża dostępna dla zwiedzających. Można też bezpłatnie wejść na szczyt. fot. Shutterstock Przeczytaj także: Zakopane: co warto zwiedzić? 10 największych atrakcji miastaZamek BoboliceDawne ruiny zamku, przejęte przez prywatnego właściciela, zostały odbudowane i udostępnione w postaci muzeum dla zwiedzających. Zamek w Bobolicach znajduje się w północnej części Jury. Wstęp do tego miejsca jest MirówJeden z piękniejszych obiektów na Szlaku Orlich Gniazd. Monumentalna twierdza, mocno zniszczona w czasie potopu szwedzkiego, jest jedną z najstarszych budowli obronnych Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej – choć zamek powstał prawdopodobnie na początku wieku XIV, przypuszcza się, że już wcześniej istniały w tym miejscu drewniano-ziemne zabudowania. Obecnie zamek w Mirowie można podziwiać tylko z w OlsztynieTa twierdza została wzniesiona na rozległym wzgórzu na polecenie Kazimierza Wielkiego. Niestety, podobnie jak większość warowni w okolicy, została zniszczona podczas potopu szwedzkiego. Do dziś zachowały się fragmenty murów i dwie także: Najpiękniejsze zamki w Polsce. 10 miejsc, które warto zobaczyć Okolice Krakowa: co warto zwiedzić? 10 najciekawszych miejsc i atrakcji Miasta Jury Krakowsko-Częstochowskiej: najpiękniejsze miejscaPoniżej znajdziecie najciekawsze miasta Jury Krakowsko-Częstochowskiej, które bez wątpienia warto i jego atrakcje znajdują się w bardzo malowniczym obszarze objętym ochroną poprzez najmniejszy w Polsce – Ojcowski Park Narodowy. Niezwykle urodziwa dolina Prądnika oferuje turystom ciekawe nie tylko zabytki architektury, ale również niezwykłe obiekty odwiedzania Krakowa chyba nikogo nie trzeba zachęcać, bo miasto to cieszy się – w pełni zasłużenie – niesłabnącą popularnością wśród turystów. Wśród obowiązkowych punktów Krakowa trzeba wymienić historyczne Stare Miasto, Zamek Królewski na Wawelu, przepiękny krajobrazowo Zakrzówek czy Kopiec Kościuszki, z którego rozciąga się imponująca panorama miasta. fot. Shutterstock CzęstochowaTo miasto niemal każdemu kojarzy się z górującym nad miastem kompleksem zabudowań sakralnych – Jasną Górą – czyli popularnym miejscem pielgrzymek turystów z Polski. Warto trochę czasu poświęcić również na spacer częstochowskimi ulicami i poznać inne zabytki miasta. Częstochowa jest też dobrym punktem wypadowym na jurajskie wraz ze swoimi najbliższymi okolicami poprzecinane są gęstą siecią szlaków turystycznych, którymi można dotrzeć do wielu ciekawych obiektów. Wśród najcenniejszych zabytków warto wymienić pałac Potockich oraz pałac niewielkie, ale niezwykle urokliwe miasteczko położone na krańcu Jury. Warto odwiedzić Rynek w Sławkowie ze średniowiecznym układem architektonicznym i zobaczyć ruiny zamku biskupów krakowskich odkryte w wieku XX. Zobacz także Atrakcje turystyczne Jury Krakowsko-Częstochowskiej dla rodzin z dziećmi i aktywnychJura Krakowsko-Częstochowska oferuje atrakcje zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i osób aktywnych. Sprawdź, co warto zobaczyć w Miniatur w PiaskuW parku można zobaczyć kamienne makiety najstarszych zamków w Polsce (w skali 1:20) oraz repliki machin oblężniczych. Po wielu miesiącach gromadzenia materiałów archiwalnych architekci odtworzyli ze szczegółami krajobrazowymi cały Szlak Orlich Gniazd. W pobliżu działają również restauracje czy place zabaw. Park Miniatur jest dobrym miejscem dla Linowy w OgrodzieńcuTutaj z pewnością znajdą coś dla siebie wielbiciele mocniejszych wrażeń. Park Linowy w Ogrodzieńcu to 32 przeszkody rozmieszczone na wysokości od 5 do 10 metrów. Park położony jest w przepięknej scenerii średniowiecznego zamku „Ogrodzienieckiego” w widokowy CzubatkaWzgórze Czubatka (382 m w miejscowości Klucze jest idealnym punktem do podziwiania piękna krajobrazu Pustyni Błędowskiej. Widok, zwłaszcza przy zachodzącym słońcu, jest naprawdę szopka w OlsztynieTa niezwykła szopka, autorstwa Jana Wiewióra, składa się z ponad 800 drewnianych figur, z czego 300 rzeźb jest ruchomych. Feeria barw i szczegółów jest naprawdę także: Lubelskie: 8 miejsc, które warto zobaczyć Bieszczady: co warto zobaczyć? Oto 8 najpiękniejszych miejsc Rowerem po Polsce. 8 najciekawszych tras rowerowych Sudety: co warto zwiedzić? Oto 9 najciekawszych miejsc i atrakcji z dzieckiem. Przewodnik dla całej rodziny", Praca zbiorowa, Pascal, 2008
Gdy wreszcie udało nam się wyjechać z zakorkowanego Krakowa, odetchnąłem z ulgą. Minęliśmy Olkusz i skierowaliśmy się w stronę Zawiercia. W pewnym momencie znaleźliśmy się w pięknym lesie – po obu stronach drogi drzewa mieniły się przeróżnymi jesiennymi barwami. Promienie słońca przebijały się pomiędzy gałęziami. Wszystko to wyglądało nieziemsko. Zatrzymałem się, zawróciłem i przejechałem ten fragment trasy raz jeszcze. Taką paletę barw w przyrodzie można zobaczyć tylko przez kilka dni w roku. Muszę przyznać, że podczas wyjazdu miałem wielkie szczęście pod względem pogody. Wypadł on w te dni, które nazywamy polską, złotą jesienią. Przez ten krótki okres jest ciepło, świeci słońce, a natura urządza prawdziwe show. Jak ja się cieszę, że ten czas pokrył się akurat z moim wyjazdem i mogłem wykorzystać te cudowne warunki do podróżowania i robienia zdjęć! Ponadto swoją „objazdówkę” zaplanowałem na poniedziałek i wtorek, co okazało się strzałem w dziesiątkę. W większości odwiedzanych przeze mnie miejsc nie było praktycznie nikogo. Trafiłem na jedną wycieczkę szkolną i kilka par młodych podczas sesji ślubnej. Takie warunki to ja rozumiem! Maju w czepku urodzony. Atrakcji w Jurze nie brakuje, są one jednak porozrzucane po całym regionie. Mój dzisiejszy wpis mógł powstać dzięki marce Jeep. Zaproszono mnie do akcji #CompassNaPolske, w ramach której pokazujemy najpiękniejsze miejsca w naszym kraju. Na kilka dni otrzymałem najnowszego Jeepa Compassa, dzięki czemu mogłem w wygodny sposób dotrzeć do wielu miejsc. Połączenie tych trzech rzeczy: idealnej pogody, odpowiedniego momentu i świetnego samochodu sprawiły, że zwiedzanie Jury było czystą przyjemnością. A muszę przyznać, że bardzo potrzebowałem takiej odskoczni, bo ostatnie tygodnie spędzałem głównie przy komputerze. Jeep przygotował także konkurs dla wszystkich, którzy kochają podróżować po Polsce. Do zgarnięcia są: jeepy na weekendowe wyprawy do ciekawych zakątków Polski, zestawy akcesoriów outdoorowych i książki. Nagrody nie byle jakie, a zadanie konkursowe też ciekawe. Trzeba polecić ciekawe miejsce w Polsce, gdzie chciałbyś/chciałabyś wybrać się Jeepem. Sam żałuję, że nie mogę wziąć w nim udziału :) Weź udział w konkursie>> Dlaczego wybrałem ten kierunek? Mieszkając w Krakowie, Jurę mam na wyciągnięcie ręki. Odwiedziłem ją już kilka razy, ale zawsze były to jakieś przypadkowe wyjazdy bez planu i raczej w formie kilkugodzinnej wycieczki. Od dłuższego czasu obiecywałem sobie, że wybiorę się tam na dłużej. Gdy zostałem zaproszony przez Jeepa do akcji #CompassNaPolske, mogłem wybrać miejsce, które zwiedzę i pokażę Wam na blogu. Wybór był prosty. Mam wrażenie, że Jura jest bardzo niedoceniana. Nie ma tu wielkich gór, więc nie przyciąga ona takiej uwagi jak regiony na południu województwa śląskiego czy małopolskiego. A według mnie to jeden z najbardziej malowniczych regionów w naszym kraju! Nie wiem czemu, ale Jura kojarzy mi się z Alpami Julijskimi w Słowenii. Podobne skałki (choć oczywiście mniejsze), lasy, serpentyny na drogach i możliwości wspinaczkowe. Coś pięknego! Kolejny przykład na to, że często podróżujemy daleko w poszukiwaniu cudów natury, a nie zauważamy wspaniałości, które są tak blisko nas. Uwielbiam podróżować po Polsce i docierać do miejsc, które biją na głowę najbardziej polecane atrakcje czy krajobrazy na świecie. Ciągle mam poczucie, że nie doceniamy tego, co mamy. Komu się tu spodoba? Ludziom aktywnym. Przede wszystkim ze względu na skałki do wspinaczki. Do tego piękne lasy, po których można jeździć rowerem lub po prostu spacerować. Miłośnikom historii. Chyba nigdzie indziej w Polsce nie ma tylu atrakcji historycznych. W co drugiej miejscowości znajdują się tu jakieś ruiny zamku lub strażnicy. Miłośnikom natury. Ostańce skalne, tak charakterystyczne dla tego regionu, budują niepowtarzalny klimat. Ponadto ze wzniesień można podziwiać naprawdę piękne krajobrazy. Podróżującym samochodem. Większość atrakcji dzieli spora odległość, więc samochód bardzo ułatwia zwiedzanie Jury. Trasy są niezwykle malownicze. Żałuję jedynie, że drugiego dnia podróżowałem sam. Mijałem wiele pięknych miejsc, które aż prosiły się o zdjęcie, niestety nie wszędzie dało się zatrzymać. We dwoje byłoby łatwiej. Gdzie można jeździć samochodem? Podróżując pierwszego dnia, popełniłem duży błąd i wjechałem w miejsce, gdzie autem jeździć nie można (skałki w Rzędkowicach). Nie było tam zakazu, więc założyłem, że mogę podjechać bliżej. Gdy jedna z osób wspinających się uświadomiła mnie, że nie wolno tam wjeżdżać samochodem, grzecznie go przeparkowałem. Na Facebooku zostało jednak zdjęcie z tamtego miejsca i kilka osób zwróciło mi na to uwagę. Miały one oczywiście stuprocentową rację. Niewiedza nie jest żadnym wytłumaczeniem, dlatego postanowiłem poszperać w Internecie i doczytać, gdzie samochodem wjeżdżać nie można. Trzeba się uczyć na własnych błędach :) Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która poruszała się autem tam, gdzie nie wolno tego robić. Pomyślałem więc, że podzielę się z Wami kilkoma przydatnymi informacjami: Niestety nie ma czytelnego systemu oznaczeń dróg publicznych i niepublicznych. Poruszając się tymi publicznymi, jesteśmy przyzwyczajeni, że nie można jeździć po drogach oznaczonym zakazem ruchu. Na drogach leśnych sprawa wygląda nieco inaczej: aby móc pojechać daną trasą, musi być ona specjalnie oznaczona. W takich sytuacjach wskazany jest np. kierunek i odległość dojazdu do miejscowości, ośrodka wypoczynkowego czy, powiedzmy, parkingu leśnego. Zgodnie z ustawą drogi leśne, po których nie można się poruszać, wcale nie muszą być oznaczone. Nie ma obowiązku stawiania przy nich znaków zakazu wjazdu czy szlabanów. Jadąc na wycieczkę do lasu, nie możemy ot tak po prostu zaparkować tam, gdzie nam się podoba. Samochód możemy zostawiać jedynie w miejscach oznaczonych jako parking. Pozostawienie auta np. na poboczu przed szlabanem również jest niezgodne z prawem. Krótko mówiąc, po drogach leśnych nie jeździmy, chyba że są wyraźne oznaczenia, mówiące o tym, że można to zrobić. Warto o tym pamiętać, żeby głupim błędem nie wyrządzać szkody przyrodzie i nie mieć później wyrzutów sumienia… Więcej na ten temat można poczytać na stronie Lasów Państwowych. Jura Krakowsko-Częstochowska – Co warto zobaczyć? Mimo że spędziłem w Jurze dwa intensywne dni, miałem samochód, więc byłem w pełni mobilny i jeździłem od rana do wieczora, to nie udało mi się odwiedzić wszystkich zaplanowanych punktów. Obwiniam o to perfekcyjną pogodę, która sprawiała, że w wielu miejscach spędzałem zbyt dużo czasu. Bo jak mam się spieszyć, gdy na górze Zborów pani jesień urządza tak piękny spektakl kolorów? Jak mam się spieszyć, gdy przejeżdżam obok zamku Smoleń i aż się prosi, żeby zatrzymać się choć na moment i popatrzeć? : ) Przez lata podróży nauczyłem się akceptować to, że wszystkiego zobaczyć się nie da. Z każdego miejsca wraca się z pewnym niedosytem i myślą o czymś, co możemy zobaczyć kolejnym razem. Po tym wyjeździe wiem, że do Jury wrócę w przyszłym roku. Poniżej przedstawiam Wam miejsca, które bardzo polubiłem i które według mnie warto odwiedzić: Ojcowski Park Narodowy – Do Ojcowa staram się pojechać raz na jakiś czas, żeby odpocząć od życia w mieście i w kilka godzin naładować akumulatory. Polecam wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy mieszkają w Krakowie, a w Ojcowie nigdy nie byli. Jedziecie pół godziny i przenosicie się do innego świata… Droga z Ojcowa do Pieskowej Skały – Krótki odcinek niesamowicie malowniczej drogi. Przemierzałem ją trzykrotnie: dwa razy rowerem, a teraz – Jeepem. Droga wije się wzdłuż rzeki Prądnik. Pobliskie skały niemal „wchodzą” na ulicę, więc na zakrętach trzeba być bardzo ostrożnym, bo droga jest wąska. Maczuga Herkulesa i Pieskowa Skała – Maczugę Herkulesa pamiętam jeszcze z podręczników do przyrody z podstawówki. Zawsze chciałem zobaczyć ją na żywo. Obok niej znajduje się zamek w Pieskowej Skale, który również wygląda malowniczo. Zamek w Ogrodzieńcu – Ja wiem, że to banał i chyba najpopularniejszy zamek w Jurze, ale zawsze, jak przed nim stoję, to szczęka mi opada. Zbudowany jest na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej (515 m Mimo że jest tam tłoczno, warto zatrzymać się na moment i obejrzeć ruiny. Pustynia Błędowska – Nasza polska pustynia. Powstała w wyniku działania człowieka: najpierw doszło do obniżenia wód gruntowych, później – do wycinki drzew na potrzeby górnictwa i hutnictwa. Takie zmiany sprawiły, że powstał tu specyficzny mikroklimat. Dziś pustynia powoli zarasta, ale jeszcze jakiś czas temu można było tutaj zaobserwować zjawiska typowe dla pustyń, np. fatamorgany czy burze piaskowe. Zamek Smoleń – Nie planowałem tu jechać, ale pobłądziłem i nagle znalazłem się w Smoleniu. Nie mogłem się nie zatrzymać i nie zobaczyć takiego krajobrazu. Przy okazji odpocząłem chwilę od kierownicy. Góra Zborów + Jaskinia Głęboka – Tych punktów również nie było w moim planie. Napisałem na Facebooku, że jeżdżę po Jurze, i zapytałem Was, co warto zobaczyć. Marcin Nowak podrzucił właśnie Górę Zborów. Byłem dosłownie 2 km od niej, gdy przeczytałem jego komentarz. Świetny widok na Park Krajobrazowy Orlich Gniazd. W zachodniej części góry znajduje się Jaskinia Głęboka. Odwiedziłem ją jakieś 2 lata temu i bardzo mi się podobała. Żarki – Miejscowość ta kojarzy mi się z dwiema rzeczami. Pierwsza z nich to zespół stodół z przełomu XIX i XX wieku, który znajduje się w samym centrum miasteczka. Dawna zabudowa Żarek była ciasna i nie pozwalała gospodarzom na budowę stodół przy domostwach, dlatego powstały one w jednym, dużym skupisku. Druga sprawa to tatarczuch – chleb wpisany na listę produktów regionalnych, który można kupić na targu w Żarkach. Wypieczony bochen waży nawet 7 kg! Jest robiony z mąki gryczanej i ma lekko słodkawy smak. Zdarzyło mi się kiedyś skosztować go i bardzo mi smakował. Zamek w Olsztynie – Mój ulubiony zamek w Jurze. Zwiedzałem go ze znajomymi jeszcze w liceum. Przyjechałem tu ponownie z ogromną przyjemnością. Świetnie się złożyło, bo akurat zachodziło słońce, a w takim świetle budowla wygląda naprawdę imponująco. Wielka mapa jurajskiej przygody Na poniższej mapie zaznaczyłem inne punkty, do których niestety nie udało mi się dotrzeć, a na pewno są ciekawe i szkoda byłoby o nich nie wspomnieć. Teraz sami widzicie, ile jest w Jurze miejsc do zobaczenia. Jaki inny region oferuje tak wiele? Moje pomysły na Jurę Kiedyś podróżowałem spontanicznie i bez planu. Miało to swój urok, ale wiele miejsc nieświadomie omijałem. Gdy kilka razy po powrocie do domu okazało się, że opuściłem naprawdę ciekawe miejsca, postanowiłem zmienić strategię. Teraz zanim wyruszę w drogę, zawsze staram się dowiedzieć więcej na temat danego miejsca. Szukam też motywu przewodniego podróży – nadaję jej tym dodatkową wartość. Wyjazd ma wtedy całkowicie inny charakter. Poniżej podrzucam Wam kilka propozycji na motywy przewodnie podróżowania po Jurze: Roadtrip, czyli podróż samochodem. To jest to, co ja zrobiłem tym razem. Dwa dni autem przez malownicze trasy Jury. Myślę, że to świetny region na tego typu wycieczkę. Wygodnie dojeżdżamy do różnych punktów, a niektóre odcinki trasy między nimi są naprawdę przepiękne. Wiele razy zatrzymywałem się tylko po to, żeby na spokojnie obejrzeć jakiś krajobraz. Podróż w klimacie fantasy. Coś dla fanów RPG-ów. Gdy patrzę na mapę Jury Krakowsko-Częstochowskiej, to przypomina mi ona świat z jakiejś gry RPG. Urocze, małe miejscowości z górującymi zamkami. Do tego lasy, jaskinie i wzniesienia, z których można podziwiać okolice. Ba, nawet pustynie tam są! Myślę, że można to wykorzystać do stworzenia własnego scenariusza podróży. Dam Wam przykład: Kilka lat temu, gdy jechaliśmy z Brysią do Cieszyna, postanowiłem przygotować dla niej niespodziankę. Wymyśliłem ciekawą historię, stworzyłem mapę zagadek i kilka łamigłówek. Podrzuciłem jej do bagażu pierwszą kartkę z podpowiedzią. W kolejnych miejscach ukrywałem dla niej następne podpowiedzi i w ten sposób poznawaliśmy Cieszyn. Jura ma ogromny potencjał do tego typu gier, a ich tworzenie i wymyślanie daje bardzo dużo satysfakcji. „Wymyślcie” sobie kiedyś taką podróż, to naprawdę super doświadczenie. Jurajski Rowerowy Szlak Orlich Gniazd. Szlak rowerowy z Krakowa do Częstochowy. Ok. 190 km – idealna opcja na 2-3 dniową wycieczkę na rowerze. Ostrzę sobie apetyt na taki wyjazd w przyszłym roku. Pieszy Szlak Orlich Gniazd. Podobna sprawa jak powyżej, ale tym razem na nogach. Trasa liczy 164 km, więc robi się z tego ciekawe wyzwanie. Zdaję sobie sprawę, że atrakcji w Jurze jest znacznie więcej. Jestem ciekaw Waszych typów i miejsc, które polecacie – dzielcie się nimi w komentarzach. Chętnie dopiszę do artykułu ulubione miejsca czytelników :) A może masz jeszcze inny pomysł na ciekawą podróż po Polsce? Zgłoście swoje miejsce w konkursie Jeepa. Do wygrania Jeepy Compass na weekendowe wyprawy po Polsce, akcesoria outdoorowe i książki Tonego Halika. Dzięki za przeczytanie wpisu. Będę wdzięczny, jeżeli udostępnisz do innym w social media lub napiszesz poniżej w komentarzach, co o tym myślisz. Twoje zaagnażowanie naprawdę dużo dla mnie znaczy.
Jura Krakowsko-Częstochowska to wyjątkowe miejsce, szczególnie gdy pokonujemy je rowerem. A gdyby to zrobić to w jeden dzień? ULTRA wyzwanie czeka! Już 9 lipca spotkamy się na trasie pierwszego ULTRA Jura MTB Maratonu, którego trasa prowadzi z Krzeszowic do Częstochowy. Prawdziwy test kondycji – Od lat w naszych głowach kiełkował pomysł organizacji czegoś więcej niż tylko zwykły maraton MTB. Dlatego przyszedł czas na ULTRA Jura MTB Maraton – wyjaśnia Dariusz Leśniewski, organizator wydarzenia. – To jest teren o ogromnym potencjale, nieraz udało nam się tutaj zapraszać uczestników na różnego rodzaju wydarzenia, ale brakowało tej kropki nad „i”, którą jest właśnie formuła ULTRA. Dzięki współpracy z naszymi partnerami w tym roku podejmujemy wyzwanie i mamy nadzieję, że podejmą je również zawodnicy. Trasa ULTRA Jura MTB Maratonu prowadzi w dużej części rowerowym Szlakiem Orlich Gniazd. Na uczestników będą czekały nie tylko przepiękne widoki, ale również odcinki wymagające techniki jazdy, zmierzenia się z mocnymi podjazdami i wszechobecnym piaskiem. – 160 kilometrów trasy zawsze robi wrażenie, szczególnie gdy musimy ją pokonać w terenie. Dlatego właśnie nazwa ULTRA nie jest tutaj przypadkowa. Od dawna wszelkiego rodzaju formuły ultra zdobywają swoich fanów w biegach, pojawia się również coraz więcej różnego rodzaju inicjatyw rowerowych, ale takie wydarzenie będzie jedyne w swoim rodzaju – zachęca Roman Matysik z ULTRA Jura MTB Maratonu. – Ruszamy z Rynku w Krzeszowicach, uczestnicy mogą wybrać moment startu dogodny dla siebie, ale już limit na mecie jest jeden, trzeba zmieścić się do godz. Dodatkowa klasyfikacja rowerów elektrycznych Można wybrać tradycyjny rower, albo… rower elektryczny. W ramach ULTRA Jura MTB Maraton będzie obowiązywała osobna klasyfikacja e-bike. - Wbrew pozorom posiadacze rowerów elektrycznych wcale nie będą mieli łatwiej, bo jedna bateria nie wystarczy na cały dystans, trzeba więc ustalić odpowiednią logistykę. Co ważne, ci uczestnicy nie rywalizują wprost z pozostałymi, którzy stawiają wyłączeni na siłę własnych mięśni – tłumaczą organizatorzy. Trasa będzie oznaczona, każdy zawodnik otrzyma również mapę trasy w formie elektronicznej oraz specjalne urządzenie pokazujące aktualną pozycję na mapie. Po drodze czekają bufety, gdzie będzie można odpocząć lub się posilić, a na mecie pasta party i gorące powitanie. Finałowe metry ULTRA maratonu zostaną zlokalizowane przy nowej siedzibie częstochowskiej Fabryki rowerów. Zapisz się już teraz – Widzimy się 9 lipca 2022, więc pozostało niewiele czasu do namysłu. Im wcześniej uda się zapisać, tym więcej można oszczędzić w ramach opłaty startowej. Zapewniamy Wam dobrą zabawę – to przede wszystkim – dodaje Dariusz Leśniewski. Wszystkie informacje związane z rejestracją na wydarzenie można znaleźć na stronie
Jura Krakowsko – Częstochowska to zdecydowanie jeden z najciekawszych regionów Polski. Tworzy wyżynny pas około 80 km pomiędzy Krakowem a Częstochową, a jej najbardziej charakterystycznym elementem są zamki, tworzące tzw Szlak Orlich Gniazd. Jura przyciąga wielbicieli warowni, miłośników wędrówek i wycieczek rowerowych, ale nie tylko. Przyciąga również zapalonych wspinaczy. Jura znana jest przecież z występowania tzw ostańców, wapiennych skał, które są idealnym terenem wspinaczkowym. My uwielbiamy ją właśnie ze względu na jej skałkowy krajobraz, który dodaje jej niezwykłego uroku. My osobiście na Jurze spędziliśmy około 5 dni, ale mamy duży niedosyt. Tak sobie myślimy, że w czasach panującej zarazy warto by wrócić w ten rejon i poznać go dokładnie. A oto przed Wami Jura Krakowsko-Częstochowska naszym okiem. Jej najciekawsze miejsca i szlaki: Zamek w Pieskowej Skale i Maczuga Herkulesa Zamek w Pieskowej Skale powstał w czasach Kazimierza Wielkiego jako gotycka strażnica, a w XVII w rozbudowano go i stał się prawdziwą renesansową rezydencją. Obecnie jest bardzo dobrze zachowany, mieści się w nim muzeum, które udostępniono dla turystów. Tuż obok zamku znajduje się najsłynniejszy ostaniec Jury, a mianowicie Maczuga Herkulesa. Ojców i jaskinia Łokietka Ojców to mała wioska położona w dolinie Prądnika, w południowej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jest sercem najmniejszego w Polsce parku, czyli Ojcowskiego Parku Narodowego. Ze względu na dużą popularność wraz z całą doliną wyłączono go z ruchu samochodowego. Trzeba, więc zostawić swój pojazd na dużym parkingu na obrzeżach wioski i udać się dalej pieszo. Warto zajrzeć do ruin zamku i przespacerować się w stronę Bramy Krakowskiej. Stamtąd już tylko pół godzinki drogi dzieli Was od słynnej Jaskini Łokietka. Zamki w Mirowie i w Bobolicach. To dwa bliźniacze zamki, położone w bardzo niedużej odległości od siebie. Zamek w Bobolicach został całkiem niedawno odbudowany i można zwiedzać jego wnętrza, natomiast po tym w Mirowie pozostały tylko ruiny. Dla nas najciekawsze nie były może same zamki, a bardzo przyjemny szlak, który łączy obie te budowle. To bardzo łatwa ale niezwykle urokliwa trasa, z którą poradzą sobie nawet te najmniejsze dzieciaki. Zamek w Ogrodzieńcu Zamek w Ogrodzieńcu to chyba jeden z najładniejszych i najbardziej znanych zamków na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jednocześnie to największa warownia w tym regionie. Położony na Górze Janowskiego, otoczony jest pięknymi i fantazyjnymi formami skalnymi. Pod zamkiem stworzono park Ogrodzieniec, który moim zdaniem trochę psuje klimat tego miejsca. Ale nasze dzieciaki były zachwycone. W jego skład wchodzi park rozrywki, tor saneczkowy, park linowy, dom legend, park miniatur oraz park doświadczeń fizycznych. Więcej informacji na jego temat znajdziecie TUTAJ. Góra Zborów To wzniesienie o wysokości 462 m, położone w paśmie Skał Kroczyckich. To najładniejszy punkt widokowy w całej Jurze. Najprostszym szlakiem prowadzącym na górę Zborów jest ten wychodzący ze wsi Podlesice, oznaczony kolorem czarnym, a następnie zielonym. Wejście jest krótkie i zajmuje tylko 20 minut, a cały szlak jest niezwykle malowniczy i obfituje w liczne skałki, przypominające swym wyglądem sylwetki ludzkie i zwierzęce. Po drodze miniecie również wejście do Jaskini Głebokiej. Ze szczytu góry Zborów rozpościerają się natomiast przepiękne widoki na całą Jurę. Pustynia Błędowska No i ostatnia nasza atrakcja, zupełnie inna od tych poprzednich. Pustynia Błędowska nazywana “polską Saharą” jest największym obszarem piasków lotnych w Polsce, ma ok 10 km długości i ok 4 km szerokości. Jest jedną z największych ciekawostek przyrodniczych Polski. Wokół pustyni i przez jej teren prowadzi kilka ciekawych szlaków i punktów widokowych. Niestety pogoda zepsuła nam plany, nie udało nam się jej zobaczyć w całej okazałości i bardzo tego żałujemy. I oto Jura Krakowsko-Częstochowska w całej okazałości, tak ją zapamiętaliśmy, pełną skałek, ścieżek, zamków, jaskiń i przepięknych krajobrazów. Na pewno jeszcze wiele miejsc zostało do odkrycia, kto wie, może w tym roku uda nam się nadrobić nasze zaległości.
jura krakowsko częstochowska na jeden dzień