Post eucharystyczny nie obowiązuje osób starszych, chorych, opiekujących się nimi oraz kapłana sprawującego w danym dniu kolejną mszę świętą. Zatem, jeśli nie należę do którejś z w/w grup i wypiłem tę nieszczęsną herbatę tuż przed mszą, tak że między jej przełknięciem a Komunią (Komunią! Nie początkiem mszy!) nie
Witam, bez wchodzenia w szczegóły, jednocześnie ustosunkowując się do meritum: gdyby rzeczona Osoba żyła obecnie na kontrakcie cywilnym czy w wolnym związku, wówczas nie otrzymałaby rozgrzeszenia, ale skoro aktualnie jest sama, czyli nie jest w związku: cywilnym, wolnym, to sam fakt, iż jest po rozwodzie cywilnym nie uprawnia do nie udzielenia rozgrzeszenia.
Żeby godnie przyjąć Komunię Świętą trzeba być w stanie łaski uświęcającej, a więc należałoby przystąpić do Spowiedzi. Ten czas wielkanocnej spowiedzi trwa zawsze od Środy Popielcowej do Niedzieli Trójcy Świętej – a więc w tym roku do 7 czerwca .
Papież wyjaśnił, że dzwoni w odpowiedzi na list, jaki kobieta do niego wysłała. Powiedział, że może "bez problemu" przystąpić do sakramentu komunii świętej, chociaż jest żoną
Dopóki więc osoby rozwiedzione żyją samotnie (bez nowego „partnera”) mogą przystępować do spowiedzi i do Komunii św Ojciec Święty w adhortacji Familiaris consortio (FC), w nr 84 stwierdza, że „Kościół na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie św., niedopuszczania do Komunii eucharystycznej rozwiedzionych
Jedyny, Najwyższy Kapłan utożsamia się z tymi, których ustanawia kapłanami: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” (Mt 10,40). „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi” (Łk 10,16). „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21).
. Stawiając takie pytanie można przyjąć, że jeśli Kościół staje w obronie instytucji małżeństwa, to również można założyć, że cywilny rozwód może być powodem do niedopuszczenia do przyjmowania komunii świętej przez się jednak odpowiedzieć na to pytanie na podstawie przykładów, a nie przypuszczeń. Rozwód cywilny a Komunia Święta Z pewnością rozwód, a przez to trwałe rozstanie małżonków, nie jest sytuacją pozytywną. Zwłaszcza kiedy bierzemy pod uwagę przyczyny ich rozstania (zdrada, przemoc). Jednak inne ma się podejście do rozwodu z powodu zdrady, a jeszcze inne do rozejścia się małżonków z przyczyny przemocy podstawie tych dwóch przyczyn sąd cywilny może orzec rozwód. Jedna ze stron może w tych sytuacja być uznana za stronę niewinną za rozpad małżeństwa. Strona niewinna będzie cywilnie rozwodnikiem, jednak nie będzie to powodować konsekwencji w postaci niedopuszczenia do Sakramentu jest więc w przypadku strony, która spowodowała rozpad małżeństwa? Wiadomym jest, że strona winna dopuszczając się agresji czy zdrady postąpiła źle, ale ma ona szanse zaprzestać negatywnym czynom i dzięki temu może przyjmować komunię świętą, nawet jeśli małżonkowie są po rozwodzie i nie powrócili do którzy jednak zawarli (po rozpadzie swojego małżeństwa) nowy związek formalny czy też nieformalny, wyzbyli się prawa do przyjmowania komunii się jednak coraz częściej sytuacje, gdy osoby pozostają ze sobą w cywilnym kontrakcie, a mimo to przyjmują komunię świętą i jest to zgodne z prawem. Jest to spowodowane faktem, iż jest na to prawne, kościelne przyzwolenie, które posiada konkretne warunki do spełnienia. Jest to na przykład kwestia pożycia intymnego, która jest związana z podjęciem wspólnego życia, ale nierozumianego na sposób małżeński. Podsumowując, nie należy rozumieć rozwodu cywilnego jako jedynego powodu niedopuszczenia do komunii świętej, ponieważ to rozwiązanie nie jest zapisane w prawie.
Nie ma interkomunii między Kościołem Rzymskim a Cerkwią, przypomniał o tym chocby stosunkowo niedawno Benedykt XVI w Sacramentum Caritatis. Znak jedności Komunia, jak zresztą wskazuje już sama nazwa, jest mocnym znakiem jedności. Nie mogą przystępować do niej osoby, które ranią swoją relację z Bogiem, siebie i Kościół trwaniem w grzechu ciężkim, ani te, które do jedności Kościoła nie należą. Bo to byłoby po prostu wielkie kłamstwo i niegodne spożywanie chleba Pańskiego (por. 1Kor 11,27). Nie wyłożę tego lepiej niż Benedykt XVI, który wyjaśnia: “Eucharystia bowiem nie wyraża tylko naszej osobistej komunii z Jezusem Chrystusem, ale zakłada także pełną communio z Kościołem. To jest więc powodem, dla którego z bólem, ale nie bez nadziei, prosimy chrześcijan niekatolików, by zrozumieli i uszanowali nasze przekonanie, które sięga do Biblii i Tradycji. My utrzymujemy, że Komunia eucharystyczna i komunia Kościoła tak wewnętrznie nawzajem do siebie przynależą, że w zasadzie jest niemożliwe przystępowanie przez chrześcijan niekatolików do jednej bez cieszenia się z drugiej” (Sacramentum caritatis, 56). ______________________________________________________________________________ Przyjmowanie Komunii Świętej przez osoby innego Kościoła chrześcijańskiego w Kościele Katolickim lub odwrotnie – katolika w Kościele Prawosławnym? Czy nie jest to grzechem? Rozważając sprawę dopuszczania do Komunii św. wiernych innych Kościołów chrześcijańskich w Kościele Katolickim musimy ich podzielić na dwie grupy: 1) ci, którzy zasadniczo mają taką samą naukę co do Eucharystii jak Kościół Katolicki, czyli uznają realną obecność Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie) – chodzi tu o Kościoły wschodnie nie mające pełnej jedności z Kościołem Katolickim (w tym Kościół Prawosławny) oraz o Kościoły starokatolickie, np. Kościół Polskokatolicki czy Starokatolicki Kościół Mariawitów. 2) ci, którzy uznają realną obecność Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie), ale tylko podczas sprawowania Eucharystii tak, że po jej zakończeniu dary te z powrotem zmieniają się w zwyczajny chleb i wino (luteranie i niektórzy anglikanie) oraz ci, którzy nie uznają realnej obecności Chrystusa w darach eucharystycznych (protestanci oprócz luteran oraz niektórzy anglikanie). Jeśli chodzi o pierwsza grupę, to Kościół Katolicki pod pewnymi warunkami dopuszcza możliwość Komunii św. dla wiernych tych Kościołów, ponieważ ich nauka co do Eucharystii w zasadniczych kwestiach jest taka sama jak w Kościele Katolickim. Stąd w Kościele Katolickim można udzielić Komunii św. wiernym tych Kościołów, jeśli nie mogą zwrócić się do swojego kapłana, np. ze względu na to, że w pobliżu takiego nie ma. Również chory należący do któregoś z tych Kościołów leżący obłożnie w domu albo szpitalu może poprosić kapłana katolickiego, aby udzielił mu Komunii św., ponieważ nie może skontaktować się ze swoim duszpasterzem albo nie wie, gdzie w ogóle go ma szukać. Aby jednak kapłan katolicki udzielił Komunii św. osobie należącej do któregoś z tych Kościołów, to jednak ta osoba musi być odpowiednio przygotowana (była już u I Komunii św. w swoim Kościele i nie trwa w grzechu ciężkim). Jeśli jest taka potrzeba, to najpierw kapłan spowiada tą osobę. Ponadto osoba ta w sposób wolny powinna zwrócić się do kapłana katolickiego, że chce przyjąć z jego rak Komunię św., podając przyczynę (np. wspomniany już brak możliwości skontaktowania się ze swoim duszpasterzem). W sytuacji zawierania związku małżeńskiego w Kościele Katolickim podczas Mszy św. pomiędzy katolikiem i członkiem Kościoła wschodniego nie mającego pełnej jedności z Kościołem Katolickim (np. prawosławnym chrześcijaninem), członek tego Kościoła może otrzymać Komunię św. pod warunkiem, że wyrazi taką chęć i będzie odpowiednio przygotowany ( odbył spowiedź przed kapłanem swojego Kościoła). W Polsce w tym przypadku niepotrzebne jest specjalne zezwolenie ze strony władz Kościoła Katolickiego na udzielenie Komunii św. członkowi Kościoła wschodniego nie mającego pełnej jedności z Kościołem Katolickim (np. prawosławnemu chrześcijaninowi). Natomiast gdy związek małżeński jest zawierany w Kościele Katolickim podczas Mszy św. pomiędzy katolikiem a członkiem Kościoła starokatolickiego, wówczas oprócz chęci przyjęcia Komunii św. przez członka tego Kościoła oraz odpowiedniego przygotowania, potrzebna jest zgoda z kurii biskupiej na udzielenie Komunii św. podczas tej Mszy. W Kościele Katolickim zasadniczo nie zezwala się na udzielanie Komunii św. protestantom i anglikanom, ponieważ ich nauka co do Eucharystii w istotnych sprawach różni się od nauki katolickiej. Wyjątek może stanowić niebezpieczeństwo śmierci i niemożność skontaktowania się tegoż chrześcijanina z duchownym swojego Kościoła albo niemożność przybycia tegoż duchownego do chorego. W tej sytuacji kapłan katolicki może udzielić Komunii św. protestantowi albo anglikaninowi pod warunkiem, że ten wyzna katolicką naukę co do realnej obecności Chrystusa w Eucharystii oraz sam kapłan odpowiednio przygotuje tegoż chrześcijanina do przyjęcia Komunii św. uwzględniając jego poważny stan zdrowia. Inaczej wygląda sprawa udzielania Komunii św. nie-prawosławnym chrześcijanom (w tym katolikom) w Kościele Prawosławnym – trzeba pamiętać o tym, że z punktu widzenia teologii prawosławnej osoba przystępująca do Komunii św. w Kościele Prawosławnym posiada pełną jedność z tym Kościołem. A zatem w Komunii św. chodzi nie tylko o jedność z Bogiem, ale i z Kościołem. W konsekwencji katolik przyjmujący Komunie św. w Kościele Prawosławnym przez sam fakt przyjęcia Komunii św. w tym Kościele staje się prawosławnym!!! Stąd w warunkach polskich z zasady katolik nie powinien przystępować do Komunii św. w Kościele Prawosławnym, bo może to przyczynić się do powstania niepotrzebnych nieporozumień i napięć. Również prawosławny chrześcijanin przystępujący do Komunii św. w Kościele Katolickim w oczach prawosławnych przechodzi na katolicyzm, ponieważ ma pełną jedność z tym Kościołem, w jakim przystąpił do Komunii św. Dlatego też nie powinno się namawiać prawosławnych chrześcijan do przyjmowania Komunii św. w Kościele Katolickim. Kładzie się nacisk na to, żeby wierny Kościoła Prawosławnego – jeśli są ku temu poważne racje, o których już wyżej napisałem – sam w sposób wolny zwrócił się do kapłana katolickiego, że chce przyjąć z jego rąk Komunię św. Katolicy w Polsce tylko w bardzo nadzwyczajnych sytuacjach mogliby przystąpić w Kościele Prawosławnym do Komunii św. (np. niebezpieczeństwo śmierci), ponieważ w Polsce jest duża liczba kapłanów katolickich. Z kolei protestanci i anglikanie podczas sprawowania sakramentu Eucharystii często zwanego przez nich Wieczerzą Pańską zasadniczo zapraszają wszystkich chrześcijan (w tym katolików i prawosławnych) do Komunii św., ponieważ podkreślają oni, że to sam Chrystus zaprasza do swojego stołu („Bierzcie i jedzcie”, „Bierzcie i pijcie”), a nie konkretny Kościół chrześcijański. Jednak katolicy i prawosławni nie przystępują do Komunii św. we wspólnotach protestanckich czy anglikańskich ze względu na istotne różnice dotyczące realnej obecności Chrystusa w darach eucharystycznych oraz braku sakramentu święceń kapłańskich. Trudno powiedzieć, czy samo w sobie przyjęcie Komunii św. przez katolika w Kościele Prawosławnym albo prawosławnego chrześcijanina w Kościele Katolickim jest grzechem. Ważne są intencje i motywy: dlaczego to czynię i czy roztropnie przewidując, oczekuję, że mój czyn przyniesie dobry owoc. Sam wielokrotnie uczestniczyłem w Eucharystii w Kościele Prawosławnym i nigdy nie przyjąłem tam Komunii św., znając naukę prawosławną i konsekwencje, jakie wywołałoby moje przyjęcie Komunii św.. Z drugiej strony ta Eucharystia bez Komunii św. w Kościele Prawosławnym nauczyła mnie tego, że podział pomiędzy Kościołem Katolickim i Prawosławnym jest realny i że nie można tego stanu rzeczy tak po prostu zostawić. Być może, że gdybym przystąpił do Komunii św. w Kościele Prawosławnym, mógłbym zacząć oszukiwać i siebie i innych, że żadnych podziałów już nie ma. A jednak… Marek Blaza SJ ________________________________________________________________________________ Ceremonia Prawo kanonicznie wyklucza możliwość zawarcia małżeństwa w dwóch obrządkach, to znaczy: – nie mogą odbyć się dwa śluby, jeśli ślub odbędzie się w Kościele katolickim nie może zostać zawarty ponownie w cerkwi; – udzielenie sakramentu małżeństwa nie może być sprawowane jednocześnie przez katolickiego księdza i prawosławnego popa, nie wyklucza się jednak możliwości uczestniczenia w katolickiej ceremonii prawosławnego duszpasterza. W przypadku zawierania związku małżeńskiego między katoliczką i osobą należącą do kościoła prawosławnego, uroczystość może odbyć się podczas Mszy Świętej, to znaczy że nie trzeba się ubiegać o dyspensę od formy kanonicznej. Istotne jest również to, że oboje narzeczeni będą mogli przyjąć Komunie Świętą podczas obrządku. Z tym, ze osoba wyznania prawosławnego będzie musiała wcześniej wyspowiadać się w cerkwi. Należy skonsultować tę możliwość z popem, który prowadzi stronę prawosławną, bowiem Polski Kościół Prawosławny zakazuje przyjmowania Komunii w obcej świątyni. W praktyce jednak pojawiają się odstępstwa od tej zasady w szczególnych sytuacjach.
Jak nie złamać aktualnie obowiązujących przepisów podczas wizyty w kościele? Zobacz ten poradnik. Kto musi zasłaniać usta i nos? Jak czytamy na oficjalnej stronie informacyjnej dot. koronawirusa: "od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa. Każdy, kto wychodzi z domu, musi zakryć te części twarzy. Może to zrobić za pomocą maseczki jednorazowej, maseczki materiałowej, chusty, apaszki czy szalika". Od tego obowiązku są wyjątki, według rozporządzenia ministra zdrowia, należy do nich m. in. "duchowny sprawujący kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania". Najprościej mówiąc - zasłaniać usta i nos powinni więc wszyscy oprócz celebransa sprawującego Mszę, w tym służba liturgiczna, lektorzy, ministranci, a także wszyscy wierni, którzy są w kościele zebrani na liturgii, nabożeństwie lub modlitwie osobistej. Kiedy ksiądz powinien zasłaniać usta i nos? W każdej sytuacji, gdy znajduje się w przestrzeni publicznej i nie sprawuje Mszy Świętej lub innej posługi liturgicznej. "W innych sytuacjach, np. w kościele, na terenie przykościelnym, w zakrystii, w kancelarii parafialnej, są zobowiązani mieć maseczkę ochronną lub – zgodnie z przepisami – zakryć usta i nos" - podkreślił rzecznik Episkopatu, ks. Paweł Rytel-Andrianik. Jak przyjąć Komunię, mając na twarzy maseczkę? Diecezja opolska informuje, że "twarz można odsłonić przy przyjmowaniu Komunii świętej w taki sposób, aby nie dotykać rękami zewnętrznej części maski". Należy pamiętać również, żeby, zgodnie z zaleceniami lekarzy, przyjmować Komunię na rękę. Jednocześnie cały czas warto korzystać z możliwości przyjęcia Komunii świętej duchowej. Jak podkreśla ks. Grzegorz Strzelczyk, jest to "faktyczne przyjęcie łaski Najświętszego Sakramentu". Jeśli zastanawiasz się, na czym dokładnie polega Komunia święta duchowa, przygotowaliśmy kilka artykułów, które mogą Ci pomóc: Ks. Grzegorz Strzelczyk tłumaczy, na czym polega przyjęcie komunii duchowej Komunia duchowa, komunia na rękę, brak spowiedzi - duchowy Q&A na czas epidemii Czy przed Komunią duchową należy zachować post eucharystyczny? Co ze spowiedzią? Użyte w rozporządzeniu sformułowanie ("kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania") duchowny sprawujący sakrament może zrozumieć i zinterpretować szeroko, niemniej dla bezpieczeństwa podczas spowiedzi zarówno spowiednik, jak i penitent powinni mieć zasłonięte usta i nos. Tak zaleca m. in. diecezja opolska. * * * Zobaczcie także tę infografikę, którą przygotowała diecezja opolska: Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Rinaldo Falsini LITURGIAOdpowiedzi na trudne pytania Tytuł oryginału: La Liturgia. Risposta alle domande più provocatorie Tłumaczenie: Beata Nuzzo © Copyright by Edizioni San Paolo 1998 © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo "M", Kraków 2002 Imprimatur Kuria Metropolitalna w Krakowie + Jan Szkodoń, Vic. Gen. Ks. Jan Dyduch, Kanclerz Ks. dr Stanisław Szczepaniec, Cenzor L. 35/2002, Kraków, dnia 11 stycznia 2002 r. ISBN 83-7221-294-5 Wydawnictwo "M" ul. Zamkowa 4/4, 30-301 Kraków tel./fax (012) 269-34-62, 269-32-74, 269-32-77 e-mail: wydm@ Druk: Pracownia AA, pl. Na Groblach 5, Kraków Czy można przystępować do Komunii św., nie spowiadając się? Niektórzy księża namawiają do przystępowania do Komunii św., nawet jeśli nie przystąpiło się do sakramentu pokuty, inni tego zabraniają. Czyż jednak Jezus nie powiedział: "Bierzcie i jedzcie wszyscy"? Przysłowie, które mówi, że "myli się również i ksiądz na ambonie", może być z powodzeniem zastosowane do sytuacji, którą opisuje nasz Czytelnik. Niektórzy kapłani, przed rozpoczęciem udzielania Komunii, mówią: "Osoby, które w ubiegłym tygodniu nie były do spowiedzi, proszone są o nieprzystępowanie do Komunii". Inni natomiast usilnie "zachęcają" do przystępowania do Komunii również i osoby "znane ze swych bluźnierstw, które pokazują się w kościele tylko z okazji jakichś uroczystości". Tak więc mamy tu do czynienia z dwoma skrajnymi postawami, pozostającymi z sobą w absolutnej sprzeczności. • • • • • • Grzech ciężki Prawdziwym problemem nie jest "po spowiedzi" czy "bez spowiedzi", ale to, kiedy jest konieczne, a kiedy jedynie stosowne i użyteczne przystępowanie do sakramentu pokuty. Odpowiedź na to udzielona została po raz pierwszy przez Sobór Trydencki, a następnie przez Kodeks Prawa Kanonicznego w 1983 r. oraz przez Katechizm Kościoła Katolickiego w 1992 r., które to dostarczyły dodatkowych wyjaśnień w tej kwestii. "Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi przyjmować Komunii świętej", czytamy w Kodeksie (Kan. 916) oraz w Katechizmie ( Jest to norma nie tylko o charakterze prawnym, ale i teologicznym, wyraża ona bowiem zalecenie św. Pawła co do badania własnego sumienia "przed przystąpieniem do Stołu Pańskiego" oraz jest zgodna z antycznym zwyczajem spowiedzi kanonicznej grzeszników "wyznających swe winy", którzy zostawali rozgrzeszeni przez dopuszczenie ich do Komunii wielkanocnej. Wspólne uczestniczenie w uczcie eucharystycznej jest najbardziej ewidentnym znakiem wspólnoty z Bogiem i Kościołem. Ten, kto złamał przymierze z Bogiem, musi poddać się procedurze pokuty, a nie ograniczać się do zwykłego aktu skruchy. Istnieją jednak szczególne sytuacje, kiedy to zezwala się wiernym na przystępowanie do Komunii św., nie wymagając od nich uprzedniej spowiedzi. Jest tak na przykład kiedy wierny, mimo iż ma świadomość, że jego sumienie obciążone jest grzechem ciężkim, pragnie "z poważnego powodu przystąpić do Komunii, a nie ma do dyspozycji spowiednika" (Katechizm, n. 1457); może on wówczas bez obaw uczestniczyć we Mszy i Komunii św. "Poważny powód" interpretowany jest w sposób szeroki, podobnie jak obecność spowiednika, których powinno być przynajmniej dwóch, tak aby dać penitentowi możliwość wyboru. Wymagana jest natomiast bezwarunkowo postawa skruchy czy lepiej "nawrócenia serca", jakie pochodzi z miłości Boga: to ono właśnie daje przebaczenie grzechów śmiertelnych, z których w przyszłości trzeba będzie się wyspowiadać. Tak więc jedynie w wypadku grzechu ciężkiego który nie jest czymś codziennym, będąc "obrazą, która łamie przyjaźń z Bogiem" wierny, pragnący przystąpić do Komunii św., musi odbyć najpierw sakramentalną spowiedź. Jednak również i w tym przypadku przewidziany jest wyjątek od reguły, ponieważ Eucharystia posiada zdolność odpuszczania nawet i ciężkich grzechów, będąc sakramentem ofiary krzyżowej, poprzez którą Chrystus pojednał z Bogiem ludzkość. Oczyszczająca wartość Eucharystii stanowi jeden z najlepiej poświadczonych przez tradycję liturgiczną, patrystyczną i teologiczną elementów wiary, potwierdzony również przez Sobór Trydencki. • • • • • • Rozmaite formy pokutne Dla odpuszczenia grzechów powszednich czy codziennych nie jest natomiast niezbędny sakrament pojednania, chociaż jest on jak najbardziej dopuszczalny, pożyteczny oraz wskazany na drodze doskonalenia się w cnotach ewangelicznych. Dla odpuszczenia tej kategorii grzechów, oprócz spowiedzi, przewidziane są jednak również i inne formy wyrażenia skruchy, szeroko rozpowszechnione w antycznej tradycji, tak obrządku wschodniego jak i zachodniego, które jednak, w okresie potrydenckim, z powodu nabrania zdecydowanej przewagi przez "spowiedź sakramentalną", zaczęły zanikać. Dlatego też zarówno nowe Obrzędy pokuty jak i Instrukcja w sprawie kultu eucharystycznego z 1967 r. zalecają korzystanie z rozmaitych form pokuty. Wspomniana Instrukcja (n. 33) zaleca: "Należy proponować wiernym Eucharystię również jako antidotum uwalniające nas od codziennych win i zabezpieczające nas od grzechu śmiertelnego oraz wskazywać im dogodne sposoby korzystania z pokutnych części Mszy św.". Przypomnimy tu trzy z nich: głoszenie słowa Bożego, Ojcze nasz oraz akt pokuty podczas Mszy św. • • • • • • Celem jest nawrócenie Akt pokuty uważany jest za najważniejszy spośród tych trzech aktów, gdyż dokonywany jest przez kapłana wraz z całym zgromadzeniem wiernych oraz istnieje we wszystkich liturgiach wschodnich i zachodnich. W aktualnym obrządku rzymskim zawiera on: wezwanie kapłana do żalu za grzechy, skierowane do całego zgromadzenia wiernych, chwilę przeznaczoną na indywidualny rachunek sumienia, "spowiedź powszechną" czy modlitwę błagalną, modlitwę kapłana udzielającą absolucji. Nie jest to tylko krótki, standardowy moment, ale znacząca, choć krótka, droga ku nawróceniu, akt skonstruowany na schemacie sakramentu, który wzywa do odpowiedzialności zarówno każdego z osobna, jak i całą wspólnotę, zdolny więc nie tylko do odpuszczenia grzechów powszednich, ale również do pełnienia akcji edukacyjnej, podkreślając eklezjalny wymiar grzechu oraz pojednania. Dlatego też niektórzy teolodzy oraz duszpasterze postulują jego waloryzację sakramentalną także i w odniesieniu do grzechów ciężkich, oczywiście w wypadku zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, określonych przez władze kościelne. Również i głoszenie słowa Bożego uznane zostało przez całą tradycję Kościoła za element oczyszczający, a co więcej za usuwający grzechy. Świadectwem tego są słowa kapłana, jakie wygłasza on po odczytaniu Ewangelii: "Niech słowa Ewangelii zgładzą nasze grzechy" (w wersji łacińskiej używany jest wręcz termin delicta, czyli przestępstwa!). Słuchanie, udzielanie odpowiedzi, dialog z Bogiem, który przemawia, jest wyrazem autentycznego z Nim pojednania. Jego słowo jest skuteczne. Ojcze nasz uznawane było zawsze za modlitwę o odpuszczenie grzechów. Prośba "i odpuść nam nasze winy ("grzechy" w wersji podanej przez ewangelistę Łukasza), jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", stanowi prośbę o przebaczenie i zaangażowanie się w pojednanie z braćmi. Na zakończenie pragnę podkreślić, że najważniejsze nie jest kładzenie nacisku na spowiedź sakramentalną, lecz na nawrócenie serca, w przeciwnym wypadku istnieje bowiem ryzyko, iż spowiedź pozostanie pustym rytuałem, mechanicznym i pozbawionym swego znaczenia, będzie ona namiastką nawrócenia. opr. mg/mg Copyright © by Wydawnictwo "m"
czy można przyjąć komunię świętą bez spowiedzi